Pierwsze bramki z karnych
W sobotę zespół Śląska na boisku przy ul. Lotniczej spotkał się na treningu. Grupa 25 piłkarzy po krótkiej rozgrzewce przeszła do ćwiczeń z piłkami, które było preludium do gry na dużym boisku. Piłkarze zostali podzieleni na dwa zespoły, które walczyły ze sobą w trwającej 50 minut potyczce. Pierwszego gola w trakcie przygotowań do ekstraklasy zdobył Krzysztof Ulatowski, jednak znajdował się na pozycji spalonej i tradycyjnie sędziujący kierownik Zbigniew Słobodzian bramki nie uznał. Prawidłowo do siatki piłkę posłał za to Robert Rosiński, który z rzutu karnego pokonał Andrzeja Olszewskiego. Zespół grający w pomarańczowych plastronach wyrównał również z „jedenastki”, a Wojciecha Kaczmarka do kapitulacji zmusił Sebastian Dudek. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem, gdy zaplanowany czas meczu dobiegł końca, a „żółci” mieli przeprowadzić ostatnią akcję meczu. Po nieudanym ataku futbolówkę przejęli jednak rywale, sędziujący kierownik nie zakończył meczu, a „pomarańczowi” wyprowadzili szybką kontrę – piłka trafiła do testowanego Jana Duraja, a ten wykorzystał okazję. – Zagraliśmy jak Turcja – żartowali gracze zwycięskiej drużyny. Do śmiechu nie było za to Łukaszowi Tymińskiemu, który w trakcie gry źle się poczuł i z bólem brzucha opuścił murawę. Utalentowany gracz był wypożyczony do Śląska, ale zostanie wykupiony. – Kwota odstępnego nie jest duża, poza tym jak byśmy go nie odkupili to na pewno zgłosiłby się jakiś inny klub z ekstraklasy. To młody piłkarz, który cały czas się rozwija i wiążemy z nim duże nadzieje– wyjaśnia Waldemar Tęsiorowski, drugi trener WKS-u.- Jak na pierwszy raz, gra wyglądała przyzwoicie - stwierdzili trenerzy, choć stan murawy pozostawia wiele do życzenia. Miejmy nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią władz miasta wkrótce na ul. Lotniczej powstanie ośrodek na wysokim poziomie, nie można także zapominać, że obiecywano boisko ze sztuczną trawą na Oporowskiej z tyłu za zegarem. To wstyd, że w tak dużym mieście nie ma możliwości trenowania na dobrych murawach. I nie chodzi tylko o zespół grający w ekstraklasie, ale także o szkolenie futbolowego narybku.
