Pierwszy pot juniorów starszych, gładkie zwycięstwo młodszych

Juniorzy starsi WKS Śląsk stracili pierwsze w tym sezonie punkty remisując bezbramkowo w wyjazdowym meczu na szczycie z Parasolem. Nie zwalniają tempa juniorzy młodsi, którzy wygrali z Orłem Pawłowice 11:0.


 

W meczu juniorów starszych podopieczni trenera Maligrandy po raz pierwszy trafili na wymagającego przeciwnika. Parasol postawił Śląskowi trudne warunki. Był to mecz walki bez większych fajerwerków. W I połowie lekką przewagę (strzały Macińskiego i Lisickiego), w II połowie odważniej zaatakował Parasol. Końcówka meczu to kilka okazji Śląska. Najdogodniejsze to strzał głową Wierzbickiego obok bramki oraz w ostatniej minucie groźne uderzenie Badela obronione przez bramkarza i niecelna dobitka Lisickiego.

Skład Śląska: Paszkowski - Liszka (Brodko), Ziemba, Wierzbicki, Badel - Jędra (Trzepacz), Maciński (Tryba), Lisicki, Wiśniewski (Szpyra), Mankiewicz - Włodarczyk.

Trudnego przeciwnika nie mieli znów juniorzy młodsi. Podopieczni trenera Koprowskiego podobnie jak w I rundzie pokonali Orła Pawłowice 11:0 (6:0). Śląsk po 7 meczach ma już stosunek bramek 75:5! Prowadzenie dla Śląska uzyskał na początku meczu strzałem głową Stanisławek. Kolejną bramkę zdobył Tryba strzałem pod poprzeczkę. Kolejna bramka padła po podaniu Stanisławka i strzale Trzepacza. Po akcjach tego ostatniego do siatki trafiali z kolei Tryba i Puchała. Wynik meczu do przerwy ustalił Tryba z wolnego. W II połowie 3 bramki w tym 2 z karnych strzelił wprowadzony na boisko po przerwie Gajek (10 goli w ostatnich 3 meczach) a kolejne dorzucili Drobczyński strzałem z dystansu i Puchała piętą po dograniu Suboczewskiego.

Skład Śląska: Guźniczak (Mucha) - Stanisławek, Dusza, Zbryk - Duda, Perkowski, Puchała, Brodko (Gajek), Tryba (Staszczyk) - Drobczyński, Trzepacz (Suboczewski).

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.