Pierwszy trening
W czwartek piłkarze spotkali się na pierwszym treningu po przerwie urlopowej. Choć obecnie aż 53 zawodników pierwszej i drugiej drużyny ma ważne kontrakty ze Śląskiem, nie wszyscy zjawili się na Oporowskiej. Nie zabrakło natomiast Jakuba Małeckiego, który wspierając się na kulach przyszedł na stadion. – Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zacznę grać w rezerwach – wyznał zawodnik. Nim piłkarze pod wodzą Waldemara Tęsiorowskiego wyszli na mała przebieżkę (Ryszard Tarasiewcz wyjechał do Warszawy załatwiać sprawy związane z trenerską licencją) budynek klubowy opuścili przedstawiciele odchodzącej ekipy – Jan Żurek, Łukasz Becella i Ryszard Gładki, którzy pożegnali się z Oporowską.
Gdy piłkarze powrócili z rozruchu w parku na Ojca Bejzyma na drzwiach od szatni zawisła lista 26 graczy, którzy mają stawić się na piątkowe badania, a także druga z piłkarzami rezerw. Niespodzianką jest przesunięcie do drugiego zespołu Adriana Pajączkowskiego. W pierwszej drużynie znaleźli się natomiast ostatnio grający w IV lidze młodzi Michał Mróz, Krzysztof Kaczmarek i Tadeusz Socha, a także przywrócony do łask Robert Rosiński. - Na pewno na to liczyłemi cieszę się z powrotu do drużyny. Darze trenera Tarasiewicza dużym szacunkiem i będę starał się odwdzięczyć się za tę szansę dobrą postawą na boisku – powiedział piłkarz. W kadrze znaleźli się także Janusz i Marek Gancarczykowie, którzy w czwartek pojechali pożegnać się do Polkowic, a od piątku mają ćwiczyć z WKS-em. Do treningów z pełnym obciążeniem gotowy jest także Krzysztof Szewczyk, który po raz ostatni na murawie pojawił się ponad 14 miesięcy temu (podczas meczu z Drwęcą złamał nogę)! Trwają starania o pozyskanie z Zagłębia Lubin Vladimira Capa, natomiast w barwach Śląska nie zobaczymy już ostatnio wypożyczonych Fernando Moralesa i Krzysztofa Rusinka. Pawłowi Kaczorowskiemu zaproponowano znaczną obniżkę pensji, na którą się nie zgodził. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, to nie wykluczone, że piłkarzowi nie będą czynione przeszkody w szukaniu nowego klubu. Niestety wygląda na to, że bracia Gancarczykowie będą jedynymi wzmocnieniami WKS-u tego lata. – Nie martwimy się tym, gdy przyszliśmy do Jagiellonii także nie dokonaliśmy wielu transferów i udało nam się zbudować solidną drużynę – stwierdził Tęsiorowski. W piątek ma zapaść decyzja, czy drużyna wyjedzie na obóz do Francji. – Planujemy wyjazd w czwartek, ale wszystko zależy od kosztów, jeśli będą zbyt wysokie to pojedziemy na zgrupowanie gdzieś w Polsce – informuje nowy kierownik Zbigniew Słobodzian. Być może w piątek wreszcie oficjalnie kontrakt podpisze Ryszard Tarasiewicz.
źródło: własne/delin
