Pietrasiak jest optymistą

Po meczu Śląska z Jagiellonią Dariusza Pietrasiaka spotkaliśmy nie z resztą drużyny przy klubowym autokarze, lecz na parkingu obok auta. - Dojechałem na zgrupowanie do Spały z Warszawy, dlatego poruszam się samochodem – tłumaczy nowy obrońca WKS-u.


 

Pietrasiak wystąpił w drugiej połowie meczu z białostocczanami, gdzie razem z Piotrem Celebanem tworzył parę stoperów, a na bokach partnerowali mu Amir Spahić i Krzysztof Wołczek. – Czy tak będzie zestawiona linia obrony w meczu z Dundee? To się okaże, każdy masz szansę gry i przekonania do siebie trenera. Czas pokaże – mówi doświadczony gracz, który w czasie starcia z Jagiellonią bez tremy głośno podpowiadał kolegom i kierował poczynaniami formacji obronnej. Trzydziestojednoletni stoper nie ma żalu, że bez ogródek podziękowano mu w Polonii Warszawa i szybko doszedł do porozumienia z WKS-em. - Takie jest życie, raz się jest tak traktowanym, raz inaczej. Ja cieszę się z tego, że jestem w Śląsku, z którym szybko się dogadaliśmy, bo ja chciałem grać w Śląsku, a klub chciał mnie – opowiada futbolista, który nie przejmuje się niekorzystnym wynikiem pierwszej letniej potyczki swojej nowej drużyny. - Mieliśmy w drugiej połowie chyba z pięć sytuacji stuprocentowych, niestety ich nie wykorzystaliśmy. Gra wyglądała nieźle, także jak na okres po ciężkim obozie, chyba można być w miarę zadowolonym. Mamy trochę czasu, żeby popracować nad poprawą, szczególnie nad wykorzystaniem sytuacji bramkowych. Powinno być dobrze, ja jestem optymistą – kończy Pietrasiak.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.