Piłkarze Śląska w galerii
Dzisiaj w Magnolia Park odbyła się specjalna prezentacja zawodników Śląska Wrocław. Na spotkaniu z kibicami pojawili sie piłkarze wrocławskiej drużyny: Tadeusz Socha, Vladimir Ćap, Wojciech Kaczmarek, Petr Pokorny, Krzysztof Ostrowski, Krzysztof Wołczek, Dariusz Sztylka, Przemysław Łudziński, Marek Gancarczyk i Jakub Małecki, a także członkowie sztabu: trener Ryszard Tarasiewicz, drugi trener Waldemar Tęsiorowski i kierownik Zbigniew Słobodzian. W pierwszej części spotkania spikerujący na meczach Śląska Andrzej Gliniak zadawał piłkarzom po kilka pytań. Głownie dotyczyły one piłkarskich idoli, marzeń a także gdzie najchętniej spędziliby wakacje. 
Dzięki temu możne się było między innymi dowiedzieć, że nazwisko Czecha Vladimira Ćapa w tłumaczeniu na język polski oznacza Bocian, a piłkarzem na którym w młodości się wzorował Tadeusz Socha jest Piotr Jawny, który przez wiele sezonów reprezentował barwy WKS-u. Okazało się także, że Piłkarze Śląska najczęściej spędzają wakacje nad polskim morze, a Kuba Małecki podzielił sie informacją dotycząco swojego stanu zdrowia. – Zdrowie dochodzi do normy, wszystko idzie w dobrym kierunku i od stycznia powinienem wznowić treningi - wyjaśnił zawodnik. Nasz najlepszy snajper – Przemysław Łudziński – stwierdził natomiast, że nie miał problemów z aklimatyzacja w składzie. – Drużyna mnie zaakceptowała, Wrocław to piękne miasto, o wiele piękniejsze niż Chorzów - stwierdził napastnik.

Trener Ryszard Tarasiewicz powiedział także: –To miasto skazane jest na dobrą piłkę. Wrocław czeka na wielką piłkę. Boli mnie, bo tak samo jak na mecz z Wisłą kibice powinni przychodzić także na pozostałe spotkania. Mam nadzieje, że za tydzień podczas meczu z Podbeskidziem będzie więcej kibiców. Chciałem podziękować za wspaniały doping podczas spotkania z Wartą, szkoda, że go nie wygraliśmy, bo mogliśmy pokusić sie o zwycięstwo. Jak powstanie stadion na Maślicach, to Śląsk juz będzie wtedy grał w 1 lidze i liczę, że będzie on na każdym meczu zapełniony. Liczymy na kibiców.

Kierownik Zbigniew Słobodzian opowiedział natomiast kibicom na czym polega praca kierownika drużyny i planach Śląska na przerwę zimową. – Dwqadzieścia lat temu kierownik drużyny był tylko od wypisywania składów i noszenia wody. Teraz kierownik spełnia także funkcje menadżera drużyny. Jeśli ktoś jest poukładany, to nie jest to ciężka praca. 15 listopada wylatujemy do USA na zaproszenie Polonii amerykańskiej. Rozegramy tam 3 mecze pokazowe i odwiedzimy trzy miasta – Nowy Jork, New Yersey, a także Boston. Będzie to niejako prezent dla piłkarzy za dobrą grę w tym sezonie. Większość kosztów tej podróży pokryją gospodarze . Po powrocie zawodnicy będą mieli około 8 dni wolnego. 25 stycznia piłkarze wyjadą na pierwszy obóz do Zieleńca. Drugi obóz – około 10 dniowy - będzie na Cyprze.

Swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi wczorajszego meczu podzielił sie z kibicami Krzysztof Ostrowski. – Murawa jest dużo lepsza na Oporowskiej niż na Stadionie Olimpijskim, ale obydwie drużyny miały takie same warunki. Warta postawiła wysoko poprzeczkę, mogliśmy wygrać, ale remis jest sprawiedliwy.
Po tej krótkiej prezentacji kibicom zostały rozdane piłki, na których podpisywali sie piłkarze. Po autografach miała miejsce krótka przerwa, a piłkarze udali sie w tym czasie na obiad. W drugiej części spotkania kibice mogli spróbować swoich sił grając w zawodnikami w piłkarzyki. Dla wielu zebranych fanów była to nie lada atrakcja. Gdy juz wszyscy chętni rozegrali swoje mecze, impreza została przeniesiona na boisko za galerią. Tam odbył sie konkurs na sztuczki piłkarskie. Kibice musieli jak najlepiej powtórzyć sztuczkę techniczna pokazaną przez zawodników, a tricki prezentowali miedzy innymi Tadeusz Socha, Krzysztof Wołczek i Krzysztof Ostrowski. Tam także zostały rozdane kolejne piłki i inne gadżety, na których piłkarze pozostawili autografy.
