''Piłkarze zgodzili się nawet udzielić kredytu działaczom''

W ostatnim numerze tygodnika „Piłka Nożna” można znaleźć m.in. wywiad z Jarosławem Lato, który kilka lat temu reprezentował barwy Śląska, z którym awansował do ekstraklasy. Podczas rozmowy przewinął się także wątek dotyczący wrocławskiego klubu.

Jak zmienił się Jarosław Lato od czasu kiedy osiem lat temu awansował ze Śląskiem Wrocław do 1 ligi?(Błąd redaktora, bo chodzi o awans w roku 2000 - dop. Drom)


 

- Wtedy byłem młody i roztrzepany. Teraz dojrzałem, ale to oczywiste. Potrafię czytać grę, wiem co to taktyka. We Wrocławiu jechaliśmy długo na entuzjazmie. Pamiętam, ze chcąc jak najwięcej osiągnąć w ekstraklasie piłkarze zgodzili się nawet udzielić kredytu działaczom. Na kilka miesięcy zrezygnowaliśmy z premii za awans, byle tylko klub mógł posiadane finanse przeznaczyć na wzmocnienia.



Lecz i tak przygoda z pierwszą ligą trwała zaledwie dwa sezony, a przecież Śląsk miał wtedy naprawdę ciekawą drużynę.

- To prawda. Czas pokazał, że na Oporowskiej zebrało się wówczas wielu fajnych chłopaków. Byli Żytko, Wasilewski, Sztylka, Włodarczyk, Jezierski, Janus, Sadzawicki, a mimo to nie udało się na dłużej zakotwiczyć w lidze. Trudno mi to jednoznacznie wytłumaczyć.

źródło: Piłka Nożna

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.