Płacheta: Bramka padła po drużynowym błędzie
fot.: Marcin Polański
Zagraliśmy słaby mecz. Może gdybym wykorzystał sytuację z początku meczu, inaczej by się to ułożyło. Dobrze weszliśmy w to spotkanie, kontrolowaliśmy grę. Później coś opadło, źle się ustawialiśmy. Było słabo, ale to nie koniec. Musimy wyciągnąć wnioski. - mówił po meczu z Koroną Kielce Przemysław Płacheta.Czy Korona was czymś dzisiaj zaskoczyła?
Wiedzieliśmy jak mogą zagrać przeciwko nam. Nie udało się wywalczyć korzystnego wyniku po błędzie całej drużyny. Bramka padła po drużynowym błędzie. Musimy przeanalizować to spotkanie, podnieść głowy do góry i iść w kolejnych meczach po zwycięstwa.
Masz do siebie pretensje po tym meczu?
Oczekuje się ode mnie, żebym wykorzystywał takie sytuacje, bo jestem ofensywnym zawodnikiem. Nie udało się i pozostaje mi tylko więcej pracować, żeby następnym razem wpadło.