Plusy i minusy meczu z Zagłębiem

Plusy i minusy meczu z Zagłębiem

fot.:

Kto zasługuje na pochwałę, a kto na krytykę po piątkowym spotkaniu z Zagłębiem Lubin? Zapraszamy na kolejną odsłonę naszego cyklu, w którym opierając się na danych z raportu InStat, podsumowujemy najważniejsze wydarzenia z meczu Śląska Wrocław.



 

PLUS MECZU

Michał Szromnik

Po sprokurowanym przez niego rzucie karnym, Zagłębie wróciło do gry w derbach, jednak gdyby nie Szromnik gospodarze z bramki dającej prowadzenie mogliby się cieszyć już kilka minut po wyrównującej. Bramkarz Śląska zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej w wieku 27 lat, jednak kolejny raz pokazał, że warto było na niego czekać, a Matus Putnocky nie musi spieszyć się z rekonwalescencją. Szromnik niewątpliwie jest w gazie, nawet jeżeli słowacki bramkarz wydobrzeje do czwartkowego meczu z Wartą na tyle, że będzie mógł być brany przy ustalaniu składu, trener Lavicka powinien pozwolić dograć ten rok byłemu golkiperowi Chrobrego. Zimą zaś bardzo poważnie zastanowić się, czy to nie jest najlepszy moment na przekazywanie bluzy z numerem 1 Szromnikowi, który gwarantuje podobnie wysoką jakość, a grać może jeszcze przez dobrych kilka lat.

MINUSY MECZU

Robert Pich

Słowacki skrzydłowy Śląska już dawno przyzwyczaił do zmiennej formy, szczególnie w takich meczach należy jednak wymagać od niego zdecydowanie więcej. Pich, jak mało kto w ekipie wrocławian, zna smak meczów derbowych i doskonale wie, jak ważny jest ich rezultat. Tymczasem w piątkowy wieczór zamiast brać grę na siebie napędzając akcje ofensywne Śląska, był praktycznie niewidoczny. Na słabiutką ocenę jego występu składają się między innymi wyraźnie najniższa dokładność podań, liczba aż 11 straconych piłek i trzy nieudane próby odbiorów. Niedawne wyjazdowe bramki w Gdańsku i Bielsko-Białej były delikatną nadzieją, że Pich ustabilizuje formę na poziomie znanym z jego najlepszych sezonów w zielono-biało-czerwonych, taki występ, jak na stadionie Zagłębia przekonuje jednak, że problem chimeryczności w jego graniu jest już chyba nierozwiązywalny.

Minimalizm

Niewytłumaczalne są zmiany w nastawieniu piłkarzy Śląska zachodzące po zdobytej bramce. O ile jednak w Bielsku-Białej rywal miał zdecydowanie zbyt mało jakości, by z tego skorzystać, a Rakowa zatrzymał Michał Szromnik, tak dysponujące dużą ofensywną siłą Lechia czy Zagłębie, gładko odwróciły wynik na swoją korzyść. Minimalizm wrocławian to obrazek, który oglądamy od dawna i nieraz kończyło się to już mniejszymi czy większymi katastrofami, prawdziwy problem polega jednak na tym, że trener Vitezslav Lavicka zdaje się nie wyciągać żadnych wniosków. Czy statystyka stuprocentowej celności przy pięciu oddanych strzałach do przerwy w Lubinie powinna wzbudzać tak duże samozadowolenie w szatni, że po przerwie wychodzi inny zespół? Czy naprawdę zbytnią ekstrawagancją byłoby wprowadzenie kosztem jednego defensywnego pomocnika piłkarza ofensywnego po stracie bramki na 1:1, gdy do końca pozostawało jeszcze ponad pół godziny? Śląsk ciągle ma problemy na wyjazdach, Śląsk ciągle łatwo traci gole, bo jego szkoleniowiec cały czas robi to samo. A to jest droga w odwrotnym kierunku niż do poprawy lokaty z poprzedniego sezonu.

WYDARZENIE MECZU

Wyjazdowe przełamanie Exposito

To, w jaki sposób Mateuszowi Praszelikowi udało się złapać w rozkroku zawodników Zagłębia i kapitalnym podaniem uruchomić Erika Exposito, zasługuje na wielkie słowa pochwały. Snajperski instynkt Hiszpana zaskoczył, bo nie jest łatwo przebiec z piłką tak duży dystans i wykończyć sytuację z zimną krwią mając rywala na plecach. Bramka Hiszpana ma też ważny historyczny aspekt, bo w 24. meczu wyjazdowym w barwach Śląska, wreszcie strzelił gola poza Wrocławiem przypominając, że akurat z Zagłębiem grać lubi. Forma Exposito cały czas nie gwarantuje spokoju trenerowi Lavicce w kwestii obsady pozycji napastnika, jednak patrząc przez pryzmat suchych liczb, on znowu dał coś od siebie. W dwóch meczach poprzedzających bramkę na wagę prowadzenia w Lubinie, notował po asyście i można się zastanawiać, jaki będzie miał pomysł na sforsowanie wyjątkowo nieprzyjemnej defensywy Warty Poznań w ostatniej tegorocznej kolejce.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.