PNK: Pechowa porażka na inaugurację rundy (RELACJA)

PNK: Pechowa porażka na inaugurację rundy (RELACJA)

fot.:

Kobiecy zespół Śląska Wrocław pechowo rozpoczął rundę wiosenną, przegrywając z wicemistrzyniami Polski UKS SMS Łódź 2:3. Dla postronnych widzów spotkanie mogło się podobać, ale na pewno Piotr Jagieła i jego zespół mogą mieć do siebie pretensje. Green Gang z trzynastoma punktami na koncie wciąż zajmuje 9. miejsce w tabeli ekstraligi, mając zaledwie cztery punkty przewagi nad strefą spadkową.



 

Niedzielne starcie podopieczne Piotra Jagieły rozpoczęły odważnie, ruszając do ataku, momentami spychając rywalki do defensywy. Dobrze w rozegraniu radziły sobie Iwaśko z Wróblewską, a w bocznym sektorze zagrożenie próbowała stworzyć Krysman. Łodzianki doszły do jednej klarownej sytuacji, jednak świetnie zachowała się Anna Bocian, broniąc strzał. Po tak długiej przerwie i owocnym okresie przygotowawczym widać było wypracowaną pewność siebie i chęć przejęcia kontroli nad wydarzeniami boiskowymi. Te początkowe 17. minut przyjemnej dla oka gry zostało zwieńczone golem wrocławianek. Akcja rozpoczęła się od wyprowadzenia piłki z własnej połowy właśnie przez Oliwię Krysman, która dostrzegła wybiegającą na pozycję Karolinę Iwaśko i popisała się fenomenalnym podaniem z linii środkowej pod nogi koleżanki z zespołu. Iwaśko znana ze swojej skuteczności nie zmarnowała tej sytuacji i po chwili cieszyła się z bramki.

SZYBKIE STRATY I ZAGUBIONA DEFENSYWA

Po tej bramce zawodniczki UKS-u jakby otrząsnęły się z transu i zaczęły przystępować do odrabiania strat. Śląsk zagubił gdzieś swoją koncentrację i najpierw bezpośrednim golem z rzutu wolnego Łodzianki doprowadziły do wyrównania, a następnie po kuriozalnej kontrze Dominika Kopińska wyprowadziła UKS na prowadzenie. Kontra podopiecznych trenera Chojnackiego była na tyle irracjonalna, gdyż zawodniczki WKS-u niemal zostały odprowadzone do własnego pola karnego przez rywalki, gdyż żadna z obrończyń nie zwróciła na nie uwagi, skupiając się na prowadzącej piłkę. Efektem tego było zagranie za linię obrony, do którego idealnie w tempo dopadła Kopińska i z łatwością pokonała Bocian. Wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy i wrocławianki wściekłe schodziły na przerwę.

POWRÓT DO GRY

Po przerwie trwała wyrównana walka o dominację na boisku. Wicemistrzynie Polski chciały za wszelką cenę zdobyć kolejną bramkę i zamknąć wynik tego spotkania, gdy Śląsk uporczywie dążył do remisu. Jak to zwykle bywa w tych historiach z udziałem WKS-u, sprawy w swoje ręce wzięła Karolina Iwaśko. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Joanny Wróblewskiej strzał z powietrza oddała Aleksandra Żurek. Piłka odbiła się od defensorki rywalek, a zdezorientowana bramkarka nie mogła namierzyć piłki. Sytuację wykorzystała Iwaśko i z dwóch metrów wepchnęła piłkę do siatki. To trafienie z pewnością tchnęło ducha w podopieczne trenera Jagieły, które poczuły krew i chciały za wszelką cenę wywalczyć pełną pulę. Trzy minuty później Śląsk znów stworzył zagrożenie po rzucie rożnym i defensorka łodzianek musiała wybijać piłkę z linii po strzale Dudziak. W 74. minucie wrocławianki przez chwilę cieszyły się z prowadzenia, jednak strzelająca Dudziak znalazła się na spalonym.

PECH W KOŃCÓWCE

Niewykorzystane sytuację się mszczą i nie inaczej było tym razem. W jednej z ostatnich akcji meczu po dośrodkowaniu Yuriny Enjo złe wybicie futbolówki zanotowała Krzyżanowska. Piłka wylądowała pod nogami napastniczki gości, jednak trafiła prosto w Annę Bocian. Tym razem niestety do piłki dopadła Kopińska i zdobyła zwycięskiego gola. Chwilę później sędzia zakończyła spotkanie i Śląsk dopisał siódmą porażkę do swojego bilansu w tym sezonie. Naszym zawodniczkom z pewnością nie można było odmówić zaangażowania, determinacji i chęci odrobienia strat, lecz tym razem trafiły po prostu na zbyt mocnego przeciwnika.

Śląsk Wrocław 2:3 UKS SMS Łódź

Bramki: Iwaśko 18', 70' - Rędzia 25', Kopińska 29', 90'

Śląsk Wrocław: Żurek, Węcławek, Dudziak, Krysman (75' Turowska), Kulig (87' Krzyżanowska), Wróblewska, Martyna Buś (65' Ostrowska), Marcelina Buś (65' Furmaniak), Czudecka, Iwaśko.

UKS SMS Łódź: Szperkowska - Enyo (81' Gąsieniec), Konat, Zieniewicz, Domin (69' Krezyman), Kolis (84' Dąbrowska), Abambila, Grzybowska, Rędzia, Jedlińska, Kopińska.

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.