PNK: Podsumowanie sezonu 2021/22
fot.: youtube.com/laczynaspilka
Kobieca sekcja remisem z Tarnovią (2:2) zakończyła bardzo ciekawy sezon 2021/22. Wrocławianki ligę zakończyły na 7 miejscu, a w Pucharze Polski dotarły do finału tych rozgrywek.
Kiepsko zaczął się ten sezon dla Śląska. Po pierwszych 5 kolejkach, WKS miał na koncie 3 punkty. Wynik ten, można wytłumaczyć jednak jakością przeciwników, z jakimi musiały się mierzyć trójkolorowe. W pierwszych 5 meczach, Śląsk grał z drużynami, które zakończyły sezon na wszystkich trzech miejscach na podium. Później przyszły dwa zwycięstwa, z GKS Katowice we Wrocławiu oraz w Gdańsku. Po tych meczach jednak znowu przytrafiła się obniżka formy, tylko jeden punkt w 3 meczach.
POCZĄTEK PIĘKNEJ PRZYGODY
3 Listopada rozpoczęły się rozgrywki Pucharu Polski. Śląsk bez problemów poradził sobie z Pomorzaninem Toruń, wygrywając na wyjeździe (8:0). Wysokie zwycięstwo na początku rozgrywek było tylko przedsmakiem tego, co czekało zielono-biało-czerwone w następnych miesiącach. Między pucharowymi meczami Śląsk wygrał jeszcze w domowym spotkaniu z przyszłym spadkowiczem, drużyną Tarnovii Tarnów (4:2). Ostatnim meczem w 2021 roku był kolejny mecz Pucharu Polski. WKS pewnie zwyciężył w Bielawie (7:0), co było idealnym podsumowaniem, bardzo udanego roku 2021. Warto przypomnieć, że Śląsk zakończył sezon 2020/21 na 5. miejscu w tabeli Ekstraligi.
RUNDA WIOSENNA
Start nowej rundy oznaczał ponowne spotkanie z wymagającymi rywalkami. Niestety, tak samo, jak rundę jesienną, wrocławianki rozpoczęły od dwóch porażek odpowiednio (2:3) u siebie z UKS SMS Łódź i (0:2) w Koninie z Medykiem. W połowie marca Śląsk dostąpił wreszcie zaszczytu rozegrania meczu Pucharu Polski na własnym stadionie. Do Wrocławia przyjechała ekipa Sportisu Bydgoszcz, który miał być zdecydowanie cięższym przeciwnikiem, niż poprzednie zespoły, z którymi rywalizował Śląsk. Wynik (3:0) oraz gole Dudziak, Ostrowskiej i Lewickiej zdecydowały o tym, że Śląsk wygrał kolejne spotkanie i zameldował się w ćwierćfinale rozgrywek o puchar.
Dziesięć dni po meczu pucharowym, do Wrocławia przyjechał Mistrz Polski, drużyna Czarnych Sosnowiec. Wrocławianki sprawiły sporą niespodziankę i bezbramkowo zremisowały ze zdecydowanym faworytem z Zagłębia Dąbrowskiego. Następnie wysokie zwycięstwo z Rekordem, pokonanie Górnika Łęczna i zdobycie twierdzy przy Bukowej w Katowicach. Kwiecień był miesiącem, w którym Śląsk wygrał wszystkie możliwe mecze ligowe, a czekał je jeszcze mecz pucharowy. Na zakończenie udanego miesiąca, Wojskowe udały się do Bielska by skromnie, jedną bramką pokonać miejscowy Rekord i awansować do półfinału Pucharu Polski.
MIESIĄC FINAŁÓW
Maj jednak wrocławianki zaczęły od dwóch porażek, w których strzeliły tylko jedną bramkę, a straciły cztery. Nie była to najlepsza prognoza przed zbliżającym się pucharowym meczem z UKS SMS Łódź. Wrocławianki stanęły jednak na wysokości zadania. Śląsk podszedł do tego starcia bez żadnych kompleksów. Zawodniczki obu zespołów miały swoje okazje na objęcie prowadzenia, ale jedynego gola w 90. minucie spotkania strzeliła Aleksandra Dudziak z rzutu karnego i to trójkolorowe świętowały awans do finału.
Przed finałowym spotkaniem z Czarnymi WKS wygrał dwa ligowe spotkania z Olimpią Szczecin (1:0) i Sportisem Bydgoszcz (4:2). W finale, który odbył się na Lubelszczyźnie, a dokładnie w Puławach, Śląsk niestety, przegrał zasłużenie z drużyną z Sosnowca (0:4). W finałowym spotkanie było widać różnicę klas, jaka dzieli oba zespoły. Piłkarkom Śląska, na pewno nie można było odmówić walki i zaangażowania, to niestety nie wystarczyło na rewelacyjnie grające tego dnia Czarne.
Podczas ostatniej kolejki Ekstraligi sezonu 2021/22 Śląsk walczył z Medykiem Konin o 6. miejsce w tabeli. Niestety trójkolorowe tylko zremisowały w Tarnowie (2:2). Mimo tego należą się brawo, bo do 75. minuty na tablicy wyników widniał wynik 2:0 dla gospodarzy. W tym samym czasie Medyk Konin wygrał swoje spotkanie i to on zajął 6. miejsce.