Po zwycięstwo? Kmita - Śląsk (zapowiedź)

Wrocławianie w piątek zdobyli pierwsze punkty na Oporowskiej, czas teraz na zdobycz wyjazdową. Czy kibice Śląska będą mogli cieszyć się po ponad roku z kompletu punktów wywalczonych na obcym stadionie? Najbliższy rywal nie wydaje się być zespołem mającym wysokie aspiracje, poza tym jak pokazał pojedynek w poprzednim sezonie, piłkarze WKS-u będą mogli liczyć na doping także miejscowej publiczności. Początek spotkania, które poprowadzi Michał Mularczyk z Łodzi, o godzinie 17:00.


 

Zespół Kmity podczas przerwy letniej przygotowywał się do rozgrywek trzeciej ligi. W sezonie 2006/2007 ekipa z Zabierzowa zajęła 14. miejsce, które wiązało się z koniecznością walki o drugą ligę w barażu. Los przydzielił Kmicie za rywala Pelikana Łowicz. W pierwszym meczu zabierzowianie polegli na wyjeździe 0:2, a w rewanżu wygrali tylko 3:2 i to rywale mogli schodzić z murawy w radosnych nastrojach. Szczęście uśmiechnęło się jednak do drużyny z podkrakowskiej miejscowości, bowiem licencji nie otrzymała Pogoń Szczecin i to właśnie Kmita, jako najwyżej sklasyfikowany spadkowicz zajął jej miejsce.



W poprzednim sezonie Kmita pojedynki w roli gospodarza rozgrywał na stadionie Wawelu Kraków, jednak teraz klub postanowił spełnić normy licencyjne i rozgrywać mecze w Zabierzowie. W szybkim tempie stawiano nową małą trybunę, a z uwagi na prace przełożono mecz inauguracyjnej kolejki z GKS-em Katowice. W niedzielę Kmita przegrał w Pruszkowie ze Zniczem aż 0:4, ale z pewnością podopieczni trenera Krzysztofa Piszczka przed własną publicznością będą chcieli pokazać się z dobrej strony. Piłkarze Kmity mieli jednak dwa dni mniej na regenerację sił, co powinno działać na korzyść Śląska.



W przerwie letniej nastąpiła duża rotacja w kadrze Kmity. W miejsce odchodzących graczy ściągnięto głównie piłkarzy z niższych lig. We wtorek 23 urodziny obchodził Mariusz Różalski, golkiper Kmity. Bramkarzowi brakuje ogrania i doświadczenia, ostatnio występował w IV ligowym Lubaniu Maniowy. Wrocławianie powinni zatem często decydować się na uderzenia na bramkę, licząc że podobnie jak w meczu z Pelikanem golkiper popełni błąd. W lipcu głośno zrobiło się jednak za sprawą innego golkipera Kmity. 18-letni Michał Miśkiewicz podpisał bowiem roczny kontrakt z AC Milan.



W poprzednim sezonie zarówno w meczu we Wrocławiu jak i w Krakowie padł wynik 2:0. Na Stadionie Olimpijskim Śląsk wygrał po golach Sebastiana Dudka z karnego i Krzysztofa Ulatowskiego, a w trakcie meczu Dudek przestrzelił kolejny rzut karny. W rewanżu wrocławianie zagrali katastrofalny mecz. Błąd Petra Pkornego (próba podania do Radosława Janukiewicza) zakończyła się stratą pierwszej bramki, w drugiej jak junior dał się ograć Paweł Kaczorowski, a Benjamin Imeh zmarnował kilka stuprocentowych okazji do zdobycia gola.



Prawdopodobnie Nigeryjczyk dobra grą w ostatnich meczach wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie na środowy pojedynek i powinna być to jedyna zmiana w zespole Śląska w porównaniu do potyczki z Pelikanem. Na ławce rezerwowych zasiądzie powracający po kontuzji Petr Pokorny, we Wrocławiu pozostali zaś kontuzjowany Krzysztof Ostrowski i Tomasz Rudolf.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.