Pocałunek śmierci pogrążył Magierę

Pocałunek śmierci pogrążył Magierę

fot.:

Miała być gra na okrągło na wszystkich frontach, okazało się, że nie do opanowania była nawet ekstraklasa. Jacek Magiera dopisuje swoje nazwisko do listy szkoleniowców Śląska, którzy nie poradzili sobie w sezonie, który rozpoczynał się od europejskich pucharów.



 

Zwolniony we wtorek Jacek Magiera to już czwarty z rzędu trener Śląska, który nie dokończył sezonu, na którego początku był start w europejskich pucharach. Choć z dzisiejszej perspektywy brzmi to nieprawdopodobnie, jeszcze w wakacje wydawało się, że na ławce wrocławian siedzi szkoleniowiec, któremu niestraszne słynne powiedzenie Michała Probierza o „pocałunku śmierci”, który zwykle niweczy rozpoczynane od pucharów sezony polskich klubów. Brak obaw wyrażał również sam Magiera, który odważnie deklarował chęć gry nie tylko we wszystkich meczach Ligi Konferencji Europy do końca 2021 roku, ale także w Pucharze Polski. Jak wyliczał, tylko do zimowej przerwy oznaczałoby to 36 spotkań Śląska. Na ilu się skończyło, każdy pamięta.

HANNOVER ZADECYDOWAŁ

O tym, jak trudny może być sezon otwierany startem na arenie międzynarodowej przed Jackiem Magierą przekonywali się Orest Lenczyk, Stanislav Levy i Tadeusz Pawłowski. Ten pierwszy oczywiście zachował posadę po pierwszej pucharowej przygodzie latem 2011 roku, jednak dwanaście miesięcy później to właśnie przegrany dwumecz z Hannoverem (3:5 i 1:5) w Lidze Europy, a nie wyniki w ekstraklasie, jeszcze w wakacje 2012 zadecydowały o jego dymisji. Levy brązowych medalach mistrzostw Polski oraz ciekawej przygodzie między innymi z Club Brugge, na stanowisku przetrwał tylko do pierwszych wiosennych kolejek sezonu 2013/2014, a Pawłowski zwolniony został jeszcze przed końcem 2015 roku po blisko trzymiesięcznej serii bez zwycięstwa i nie uratowały go nawet dobre wcześniejsze europejskie potyczki z NK Celje (1:0 i 3:1) czy obiecujące z IFK Goteborg (0:0 i 0:2).

TYLKO PAWŁOWSKI DŁUŻEJ

Tadeusz Pawłowski to również trener Śląska, który przy okazji swojej pierwszej kadencji od powrotu wrocławian do ekstraklasy dostał również zdecydowanie największy kredyt zaufania. Pracę przy Oporowskiej stracił dopiero po dziesięciu kolejnych meczach bez zwycięstwa w ekstraklasie, a podobnym wynikiem nie może pochwalić się żaden inny szkoleniowiec zatrudniany we Wrocławiu po 2008 roku. Osiem spotkań z rzędu bez wygranej, czyli rezultat, jakim Śląsk opuścił Jacek Magiera, to druga najdłuższa seria w tym czasie obok Stanislava Levyego. Różnicę stanowi jednak fakt, że świeżo zwolniony szkoleniowiec zielono-biało-czerwonych w trakcie swojej niemocy zainkasował zaledwie dwa punkty, a Czech cztery. To pokazuje, że Magiera przy Oporowskiej otrzymał zdecydowani wystarczająco dużo czasu na próbę wyprowadzenia zespołu z kryzysu, a marne efekty i perspektywa strefy spadkowej nie pozwalały dłużej odkładać decyzji o rozstaniu.

ILE LIGOWYCH MECZÓW BEZ ZWYCIĘSTWA W MOMENCIE DYMISJI MIELI TRENERZY ŚLĄSKA (od awansu w 2008 roku):

  • Orest Lenczyk 0
  • Stanislav Levy 8
  • Tadeusz Pawłowski (I kadencja) 10
  • Romuald Szukiełowicz 4
  • Mariusz Rumak 5
  • Jan Urban 2
  • Tadeusz Pawłowski (II kadencja) 5
  • Vitezslav Lavicka 3
  • Jacek Magiera 8

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.