Podsumowanie 12. kolejki ekstraklasy
fot.: Łukasz Maślanka
Ostatnia kolejka rozgrywana była w atmosferze stricte mikołajkowej. Niektórym nastrój udzielił się aż nadto, co skutkowało niespodziewanymi prezentami w stronę przeciwników. Najciekawsze mecze miały miejsce w Białymstoku, Warszawie oraz Poznaniu.
Piątek, 4 grudnia
Cracovia Kraków – Wisła Kraków 1:1
Sobota, 5 grudnia
Jagiellonia Białystok – Warta Poznań 4:3
Kibice przed telewizorami mogli w tym meczu podziwiać genialną grę ofensywną i tragiczną obronę obu drużyn. Finalnie w spotkaniu padło aż 7 bramek, a losy meczu, klasycznie, rozstrzygnęły się w doliczonym czasie gry. Był nawet moment, gdy prowadzenie w meczu było po stronie poznaniaków. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:3, jednak w drugiej gospodarze rozpoczęli odrabianie strat. Udało się. Po raz kolejny skórę białostoczan ratuje szalejący duet hiszpańsko-chorwacki w postaci Jesusa Imaza i Jakova Puljicia. Ten pierwszy asystował oraz zdobył bramkę, natomiast drugi ustrzelił hat-tricka i w 91. minucie meczu zdobył, decydującą o zwycięstwie drużyny Bogdana Zająca, bramkę z rzutu karnego.
Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa 1:0
Legia Warszawa – Lechia Gdańsk 2:0
Już w sobotę poznaliśmy nowego lidera PKO BP Ekstraklasy. W związku ze słabą dyspozycją Rakowa na wyjeździe i porażki ze Śląskiem, fotel lidera był na wyciągnięcie dłoni. Skorzystała z tego nieomylna Legia Warszawa, która pokonała gdańszczan skutecznością i wypracowaniem sytuacji podbramkowych. Wydawało się, że jedyną bramkę meczu zdobędzie Pekhart w 61. minucie spotkania i na tym się skończy. Jednak w 91. minucie czerwoną kartkę otrzymał Makowski i Lechia zmuszona była kończyć mecz w "10", co w 96. minucie wykorzystał Rafa Lopes, który dobił rywali.
Niedziela, 6 grudnia
Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 1:1
Lech Poznań – Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:0
Poniedziałek, 7 grudnia
Pogoń Szczecin – Stal Mielec 2:0
Wisła Płock – Górnik Zabrze 0:1