Podsumowanie rundy jesiennej juniorów

Juniorzy starsi zakończyli rundę jesienna na I miejscu w tabeli, młodsi na III. Jaki był to okres? Na pewno obfitujący w zmienne emocje. Poniżej krotka próba podsumowania jesieni.



 

Juniorzy starsi przełamali po kilku latach przerwy dominacje Zagłębia Lubin. Początek sezonu nie zapowiadał jednak tak udanej rundy. Podopieczni Łukasza Becelli w pierwszym meczu zremisowali z beniaminkiem Spatrą Świdnica, w trzeciej kolejce dotkliwie przegrali w Legnicy z Miedzią. Większość „fachowców” postawiła na Śląsku krzyżyk, tymczasem nasi młodzi zawodnicy od tego momentu nie przegrali żadnego meczu, notując tylko jeden remis, z Zagłębiem w Lubinie. Zresztą ta strata punktów była bardzo pechowa – decydująca bramkę Śląsk strącił w 94 minucie meczu. A szkoda, bo wówczas przewaga nad najgroźniejszym rywalem wyniosłaby 5 punktów.

sukces naszych juniorów jest tym bardziej cenny, jeśli weźmiemy pod uwagę warunki funkcjonowania drużyny. Skład Śląska podlegał ciągłym rotacjom. Sporo zawodników grywało jednocześnie w DLJ jak i w IV ligowych rezerwach (a przykładowo Paweł Kudyba i Kamil Bilinski grywali w DLJ DLJM i w rezerwach). Stad niemal w każdym meczu grał inny skład. Mimo to ważnym atutem Śląska był fakt, ze tworzyli oni dobrze funkcjonujący zespól.
Trzon drużyny tworzyli w bramce Maciej Jaworowski, obrońcy Piotr Galus Tomasz Szmaciarski i Marcin Wiśniewski, pomocnicy Kamil Witkowski, Krzysztof Kaczmarek Sebastian Wilusz oraz napastnicy Karol Gajos i Maciej Wyszynki. Grali także bramkarze
Paweł Dąbrowski, Adrian Nawloka, obrońcy Michał Okoń, Radosław Parada, Wojciech Jasinski, Paweł Stopa, Bartłomiej Busz, Piotr Danek Robert Skrzypecki, Tadeusz Socha
pomocnicy Mirosław Bordulak, Rafał Aplas, Łukasz Pasieka, Kamil Szataniak
napastnicy Paweł Kudyba, Kamil Bilinski, Łukasz Chruściel.




Juniorzy młodsi również zanotowali wahania formy, jednak kryzys przypadł na najważniejsze mecze. Początek sezonu to popis podopiecznych trenera Zdziebly. Niemal każdemu rywalowi
Strzelali po 7 – 10 goli. Niestety kryzys (a także kontuzje) nastąpił, gdy juniorzy grali z najgroźniejszymi rywalami. Stad klęska z Zagłębiem, wymęczone zwycięstwo ze Ślęza, oraz (już po dobrej grze) remis w Wałbrzychu. Mimo niezłej końcówki Śląsk nie wyprzedził rywali z Wlabrzycha i Lubina.

W drużynie zdecydowanie najlepszym zawodnikiem był Bogdan Gul, który kilka tygodni temu wrócił do reprezentacji Polski. Dzielnie kroku dotrzymywał mu inny reprezentant Kamil Bilinski. Obaj zdobyli po 16 bramek. Warto także wyróżnić Łukasza Pasiekę, Tadeusza Sochę, Edwina Freya, Adriana Olejnika, oraz do momentu kontuzji Sebastiana Szczypiora i Jakuba Kuleja. Prawdziwym odkryciem sezonu był zaledwie 13 letni Jakub Lichwa, autor kilku niezwykle ważnych goli. Warto tez dodać, ze nominalni juniorzy młodsi Paweł Kudyba, a także Kamil Biliński i Łukasz Pasieka rzadko grywali w tej drużynie, a Krzysztof Kaczmarek nie zagrał ani razu.


Powaznym problemem dla drużyny był brak porządnego boiska do grania i trenowania. To zresztą zmartwienie trenerów juniorów od paru lat.

Trzeba jednak przyznać, że w polityce klubu wobec młodzieży coś drgnęło. Wyróżniający się juniorzy mają okazję trenować z I zespołem seniorów, poprawiła się opieka socjalna itd. Oby to drgnięcie przekształciło się w ruszenie. Tym bardziej, że są efekty. W minionym półroczu do reprezentacji Polski byli powoływani Paweł Kudyba i Kamil Biliński (rocznik 88) Bogdan Gul (89) Krzysztof Kuligowski (90)

Na koniec lista strzelców drużyn juniorów

Juniorzy starsi
9 – Gajos
7- Wyszyński
5- Biliński Kudyba
4 Galuś
3 Pasieka Witkowski
2 Szataniak Kaczmarek Wiśniewski
1 – Danek Aplas Parada Okoń i 1 samobojcza


Juniorzy młodsi
16 Gul Biliński
9 Pasieka
6 Kudyba Szczypior
5 Kulej
4 Biernat
3 Chruściel Nizioł
Lichwa Rajter
1 Jania Andrzejczak Freey Szpich Socha




źródło: własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.