Podsumowanie rundy jesiennej w drużynie juniorów starszych - Dolnośląska Liga Juniorów
. Przez pierwszą część sezonu Śląsk grał bardzo dobrze, jedyną wpadką była klęska w II kolejce 1:5 u siebie ze Ślęzą Wrocław. Młodzi piłkarze Śląska zlekceważyli wtedy beniaminka, który po rundzie jesiennej zajmuje III miejsce. Poza tą porażką Śląsk wygrywał. Niestety w środku rundy jesiennej Śląskowi odebrano 6 punktów za zwycięstwa z Miedzią Legnica i MKS Oława. Następnie przyszły problemy przy współpracy I i II drużyny seniorów przez co na najważniejsze mecze z Polarem i Zagłębiem zabrakło najlepszych zawodników (Gadomski, Kasprzycki, Zalewski, Bielski, Bury), którzy musieli grać w rezerwach. Po stracie 4 punktów w tych 2 meczach najlepsi zawodnicy przeszli do IV ligi a „drugi garnitur” juniorów nie zawsze radził sobie już tak dobrze. Były jednak mecze, gdy juniorzy jechali na mecz bez rezerwowych!!! Od połowy sezonu piłkarze nie mogli grać i trenować na Stadionie Olimpijskim a boisko przy ul Dmowskiego było w fatalnym stanie. W efekcie Śląsk w 8 meczach na wyjeździe zdobył 16 punktów (II miejsce w tabeli meczów wyjazdowych) a w 7 spotkaniach u siebie zaledwie 10 punktów (dopiero XI miejsce) .
W bramce Śląska występował Maciej Jaworowski. Wysoki zawodnik, 2 lata młodszy od pozostałych spisywał się dobrze.
W obronie była duża rotacja. Na prawej stronie występował najczęściej dość himeryczny Radosław Kraus, grywający tez na stoperze. W kilku meczach zagrał Maciej Bielski. Na środku obrony grał z powodzeniem przekwalifikowany z pomocy Piotr Marek a partnerowali mu wspomniany Kraus oraz Bartłomiej Gawron, Dariusz Zalewski i Sławomir Rosiecki. Po lewej stronie dobrze radził sobie ex reprezentant Polski juniorów Michał Pędzich, który jednak zbyt często był karany kartkami (2 razy czerwonymi). Zmiennikiem był Przemysław Palewicz.
Na prawej pomocy występował Maciej Białas. Duża rotacja była na środku pomocy. Bardzo dobrze grał Maciej Gadomski (warto zapamiętać to nazwisko). W drugiej połowie rozgrywek zmagał się on z kontuzją a następnie został przesunięty do drużyny seniorów w IV lidze. Grali także Jakub Galiński, Konrad Hajdamowicz, sporadycznie Piotr Marek i zawodnicy z drużyny juniorów młodszych Sebastian Wilusz i Kamil Szataniak oraz Krawczun, Grygier i Atłachowicz.
W ataku świetnie radził sobie Mateusz Kasprzycki. Grał bardzo widowiskowo, seryjnie zdobywał bramki i trafił do drużyny seniorów (trenował też z II ligową kadrą) oraz na konsultacje do reprezentacji Polski Juniorów. Drugim napastnikiem był Artur Domagała – mały, ruchliwy, dobry technicznie o bardzo mocnym strzale. Na początku sezonu grał Piotr Siwek, zawodnik dysponujący bardzo mocnym strzałem. Niestety na kilka miesięcy wyeliminowała go kontuzja. W drugiej fazie rozgrywek błyszczał 16 letni Maciej Wyszyński. Grał tez jego rówieśnik Karol Gajos. W 2 meczach wystąpił najlepszy strzelec drużyny juniorów młodszych Krzysztof Więcławski. Całą rundę jesienną z powodu kontuzji starcił bardzo groźny strzelec Grzegorz Wróbel.
Najlepszymi zawodnikami byli Mateusz Kasprzycki, Maciej Gadomski i Piotr Bury, a w dalszej Kolejności Artur Domagała i Michał Pędzich.
Co dalej z drużyną juniorów? Wydaje się, że Powinna ona spełniać dwa cele. Po pierwsze ogrywania perspektywicznych zawodników, którzy nie grają w IV lidze oraz ćwiczenia różnych wariantów. Po drugie, ponieważ w tym roku nie ma już szans na mistrzostwo Dolnośląskiej Ligi Juniorów, należy budować drużynę, która będzie w stanie wygrać ligę za rok. Wiosną powinni grać przede wszystkim zawodnicy z rocznika 1985 i 1986, a rocznik 1984 trafić powinien do IV ligi. Dlatego właśnie z drużyny juniorów młodszych zawodnicy z rocznika 1986 przechodzą do drużyny juniorów starszych aby już teraz ogrywać się w DLJ.
Na koniec lista strzelców drużyny juniorów starszych. Ponieważ walkowery z Miedzią i MKS Oława są kontrowersyjne, lista obejmuje strzelców też i z tych spotkań:
10 – Kasprzycki
9 – Wyszyński 8 – Domagała
3 – Bury
2 – Gadomski, Galiński, Hajdamowicz
1 – Gawron, Białas, Siwek, Marek.
źródło: opracowanie własne