Podsumowanie rundy jesiennej w IV lidze/ rezerwy
. Choć personalnie niewiele się różniło, były to 2 różne drużyny. W pierwszej części sezonu Wrocławianie byli rewelacją rozgrywek – grali bardzo dobrze i potrafili wygrać z najlepszymi. Potem z drużyny uszło powietrze. W drugiej fazie Śląsk wygrał zaledwie jeden mecz i jeden zremisował.Widać było brak Filipczaka ale nie tylko. Ostatecznie rezerwy zajęły IX miejsce, z 26 punktami (8 zwycięstw, 2 remisy i 7 porażek) i stosunkiem bramek 28 – 29. Co ciekawe w 9 meczach wyjazdowych Śląsk zdobył 16 punktów (III miejsce w tabeli meczy wyjazdowych) a u siebie w 8 spotkaniach wywalczył jedynie 10 punktów (XII miejsce).
Sporym utrudnieniem dla drużyny była duża rotacja składu – grało około 30 zawodników, praktycznie za każdym razem występował inny skład. Dodatkowo nienajlepiej wyglądała współpraca z I zespołem. Źle rozplanowany terminarz powodował, że trenerzy rezerw nie mogli często korzystać z zawodników „ligowych”. Ci z kolei nie mogli się ogrywać. Dotyczyło to m.in. Rudnickiego, Janukiewicza i Imianowskiego. Ten ostatni np. stale był zabierany przez trenera Putyrę, a zagrał w zaledwie 3 meczach. Te fakty zmuszały do osłabiania drużyny juniorów, która straciła szansę na sukces w Dolnośląskiej Lidze Juniorów. Właśnie dlatego rezerwy były najmłodszą drużyną w lidze.
Pora na ocenę zawodników.
W bramce wystąpiło 3 zawodników. W początkowej fazie bronił Sikorski i poza kilkoma wpadkami spisywał się bardzo dobrze. Sporadycznie występował Janukiewicz, będący mocnym punktem zespołu (m.in. w meczu z Lechią w Dzierżoniowie obronił rzut karny). W drugiej części sezonu w bramce Śląska stał Krzysztof Jaworski, bramkarz który spisywał się nieźle jednak czasem „brakowało centymetrów”.
Na prawej obronie najczęściej grał Imianowski, i spisywał się bardzo dobrze. Ze względu na „potrzeby I zespołu” rzadko grał całe mecze. Alternatywą był Paweł Sasin lub grywający też w pomocy Maciek Bielski z drużyny juniorów – bardzo perspektywiczny zawodnik. Na środku obrony było najwięcej zmian. Stosunkowo najczęściej występował Paweł Odrzywolski. Grał poprawnie ale stać go na więcej. Podobnie Dariusz Zalewski. Grali także Maciej Gadomski, Andrzej Ignasiak i Rafał Lis. W meczu z Progresem na środku obrony zagrał Jakub Szuszkiewicz ale raczej zawiódł. Po lewej stronie zazwyczaj grywali Jacek Maciorowski i Rafał Lis. Wprowadzali oni niezbędny spokój i doświadczenie (wyłączając przeciętny początek sezonu Maciorka). Na lewej obronie grał też Damian Kuciel – młody, dynamiczny zawodnik.
W pomocy na flankach najczęściej grywali wspomniany Maciej Bielski i Damian Kuciel, będący mocnymi punktami zespołu. W kilku meczach zagrali Mateusz Żytko, Paweł Sasin, Robert Szczot, Marcin Wojciechowski i Grzegorz Woźniak, raz wystąpili Grzegorz Dorobek i Krzysztof Ostrowski. W środku pomocy dominowała para Mateusz Jaskólski (kilka niezłych meczy, choć zbyt częste wahania formy) oraz w pierwszej części sezonu profesor jak na tą klasę rozgrywkową Dariusz Filipczak. Na początku sezonu grał Kuba Małecki (asysta w meczu z Łużycami Lubań i 2 gole z Polonią Bystrzyca Kłodzka), potem długo kontuzjowany. Kolejny zawodnik z szerokiej kadry I zespołu Jakub Szuszkiewicz poza kilkoma meczami raczej nie wypadł najlepiej. W pomocy grywał też Grzegorz Woźniak, a w końcówce sezonu kilka udanych spotkań zaliczył Piotr Bury.
W ataku najczęściej występowała para Kamil Rudnicki i Grzegorz Woźniak. Byli obaj bardzo mocnymi punktami zespołu. W wielu meczach niemilosiernie kręcili obrońcami przeciwnika, zdobyli po kilka goli. W kilku meczach udanie w ataku zaprezentował się Filipczak. W 2 pierwszych spotkaniach zagrał Tomek Rudolf, autor bramki w meczu z Łużycami. Wrócił na ostatnie mecze i grał bardzo dobrze. Żelaznymi rezerwowymi byli ruchliwy Michał Ogrodowczyk, dysponujący silnym strzałem Piotr Siwek (od września kontuzjowany) oraz najlepszy strzelec drużyny juniorów Mateusz Kasprzycki (w końcówce podstawowy zawodnik drużyny).
Sporadycznie w rezerwach występowali także Michał Pędzich, Przemysław Palewicz oraz Radosław Kraus.
Najlepszym zawodnikiem drużyny rezerw był Maciej Bielski. Po jego dynamicznych akcjach prawym skrzydłem pasło większość bramek dla Śląska. W pierwszej części rozgrywek najlepiej grał Filipczak. Najlepszym obrońcą obok Bielskiego był Imianowski, na duże wyróżnienie zasługują Kamil Rudnicki i Grzegorz Woźniak.
Na koniec lista strzelców:
4 gole Rudnicki i Filipczak
3 G. Woźniak i Jaskólski
2 Małecki, Kuciel, Rudolf, Kasprzycki Szuszkiewicz
1 Siwek, Sasin, Bielski
1 bramka samobójcza.
źródło: opracowanie własne