Podsumowanie sezonu w rezerwach

Po I drużynie pora na podsumowanie sezonu zawodników rezerw. Można tu mówić o kilku etapach. W pierwszym gdy trenerem był Krzysztof Paluszek, a w drużynie grali jeszcze Maciorowski i Filipczak Śląsk II był rewelacją rozgrywek. Po ich odejściu do zespołu dokoptowano najlepszych juniorów z DLJ początkowo drużyna odnosiła sporo porażek, póxniej po ograniu się grała coraz lepiej. Wreszcie po przesunięciu do rezerw Gruszki, Naskręta i Ignasiaka Śląsk II grał ze zmiennym szczęściem, potrafiąc zremisować z Chrobrym i przegrać z outsiderami. Bardzo krytycznie należy ocenić współpracę z trenerem I zespołu i desygnowanie do rezerw zawodników II ligowych. Ale skoro trenera Putyrę nie obchodził los rezerw (w całym sezonie zjawił się chyba 2 razy nastadionie przy ul Witolda) to ...


 

Krzysztof Sikorski – 6. bronił w pierwszych meczach sezonu. Był wtedy bardzo mocnym punktem zespołu. Świetny mecz rozegrał przeciwko Łużycom Lubań. Niestety po meczu z Nysą w Kłodzku doznał kontuzji i do końca sezonu nie wystąpił.

Radosław Janukiewicz – bez noty. Zagrał w dwóch meczach jesienią. Słabiej wypadł przeciwko Progresowi natomiast w meczu w Dzierżoniowie był bohaterem spotkania (obronił m.in. rzut karny).

Krzysztof Jaworski -5. Podstawowy zmiennik pozostałych bramkarzy. W większości swoich występów spisał się dobrze. Nie imponował warunkami fizycznymi ale dobrze grał na linii.

Tomasz Gruszka - 4. Grał wiosną po odsunięciu z I zespołu ale nie zachwycił. Puszczał sporo goli. Może nie były one efektem jego błędów. Ale szwankowała współpraca z obrońcami. Bardzo dobry mecz rozegrał przeciwko Pogoni Oleśnica.

Damian Jaroszewski - 5. Grał w kilku zaledwie spotkaniach. Spisywał się wnich poprawnie.

Jacek Imianowski - 7.Grał tylko jesienią i należał do najlepszych zawodników drużyny. Imponował pewnością interwencji oraz umiejętnym konstruowaniem akcji ofensywnych. Wiosną grał we Włókniarzu Mirsk.

Rafał Lis - 5. W meczach w których grał nie zawodził, ale można było po nim oczekiwać zdecydowanie więcej. Być może postawił już na pracę z młodzieżą (jest trenerem trampkarzy)

Andrzej Ignasiak - 5.Zagrał w kilku meczach na początku sezonu i przede wszystkim wiosną po odsunięciu od drużyny po meczu z Arką. Grał poprawnie ale sprawiał wrażenie, jakby się nie wysilał. Po prostu dograł do końca sezonu. Strzelił jedną bramkę

Paweł Odrzywolski - 4. Oczekiwano od niego więcej. Przed sezonem był przymierzany do Lecha, potem był w kadrze II ligowej. Nie pokazał jednak wiele. Jesienią grał w podstawowym składzie, często zarzucano mu ostrą grę. Wiosną, po kontuzji nie mógł wywalczyć sobie miejsca w podstawowej jedenastce rezerw.

Jacek Maciorowski - 6.grał jesienią, czekając na rozwiązanie kontraktu ze Śląskiem. Początkowo nie zachwycał – widać było zaległości treningowe, jednak z czasem stał się pewnym punktem drużyny. Pod koniec rundy jesiennej PZPN rozwiązał jego kontrakt z klubem. Macior próbował się załapać do klubów II ligowych ale w końcu wylądował w IV lidze we Włókniarzu Mirsk.

Dariusz Zalewski - 5. Sezon zaczynał w juniorach ale dość szybko przeszedł do rezerw. Grał poprawnie, imponował grą głową (jeden z lepszych specjalistów w tej dziedzinie w Śląsku)

Damian Kuciel - 6. Grał tylko jesienią ale był mocnym punktem zespołu. Szybki dynamiczny, grał na boku obrony lub w pomocy, strzelił 2 gole.

Radosław Kraus - bez oceny. Grał w zaledwie kilku meczach niewiele wnosząc do drużyny.

Michał Pędzich - 6. Kolejny z zawodników przesuniętych w trakcie sezonu z drużyny jun iorów, w której jesienią był czołowym zawodnikiem. W seniorach również w większości spotkań był wyróżniającą się postacią na boisku, choć czasem pokutowały pewne juniorskie nawyki. Ogólnie jednak należy go ocenić bardzo pozytywnie. Strzelił 2 gole.

Sławomir Rosiecki - 5. Bodajże największy awans ze wszystkich zawodników. Sezon zaczynał jako zawodnik głębokiego zaplecza w DLJ, często brakowało dla niego miejsca na ławce rezerwowych. Z czasem zaczął grywać w juniorach a pod koniec jesieni grał już w podstawowym składzie. Wiosną przesunięty do seniorów. Od momentu awansu do rezerw grał we wszystkich meczach nie zawodząc.

Maciej Lewandowicz - 6. Do Śląska trafił w przerwie zimowej z Orła Białego. Koźmin. Bardzo potrzebny trenerowi Putyrze, który dał szansę debiutu „Kominowi” dopiero w ostatnim meczu, zagrał w mniej więcej połowie meczów. Często nie grał w rezerwach a w II lidze nie byo dla niego miejsca na ławie (no comments). Pokazał jednak, że jest wartościowym zawodnikiem. Grał w obronie i pomocy, imponował dobrym ustawieniem, ambicją i grą głową. Strzelił 2 gole.


Jakub Szuszkiewicz - 5.jesienią w kadrze II ligowej. Grał jednak przeciętnie, nie zachwycając. Trzeba jednak przyznać, że umiał znaleźć się w polu karnym - grając jako defensywny pomocnik strzelił 4 gole.

Tomasz Rudolf - 5. Jesienią zmagał się głównie z kontuzjami a gdy był zdrowy grywał po trochu w rezerwach i w I zespole. W IV lidze spisywał się dobrze, strzelił 2 gole. Wiosną wypożyczony do Stomilu.

Jakub Galiński - bez oceny. Zawodnik DLJ, w rezerwach grał sporadycznie.

Piotr Marek - 6. Jesienią w DLJ, podobnie na początku rundy wiosennej. Od meczu w Mirsku podstawowy gracz rezerw. Grał na środku pomocy i spisywał się dobrze. Powinien jednak nabrać nieco więcej zadziorności. Strzelił jedną bramkę.

Piotr Bury - 6. Dobra gra
Jakub Szuszkiewiczw drużynie juniorów jesienią zaowocowała szybkim awansem do seniorów (zimą trenował nawet z drużyną II ligową). Jesienią był zawodnikiem wchodzącym, wiosną w podstawowym składzie. Zawodnik może mniej widoczny ale pożyteczny dla drużyny. Strzelił jedną bramkę.

Mateusz Jaskólski - 5. Grał w środku pomocy, notował dość duże wahania formy. Imponował mocnym strzałem z dystansu, po którym zdobył 4 gole. Mankamentem była mała zwrotność. Paradoksalnie słabiej wypadł wiosną i wtedy dostał szansę debiutu w II lidze.

Dariusz Filipczak - 8. Grał do połowy rundy jesiennej i był to najlepszy okres gry rezerw. Na tą klasę rozgrywek był „profesorem” bardzo dobrze kierował grą strzelił 4 gole.

Maciej Gadomski -5. Jesienią jeden z najlepszych zawodników drużyny juniorów, wiosną w rezerwach. Grywał na środku obrony i w pomocy. Nie wypadł źle, ale stać go na więcej. Ma dopiero 17 lat liczymy na dalszy rozwój.

Maciej Bielski - 8. Jesienią bezsprzecznie najlepszy gracz rezerw. Grał na prawej pomocy i imponował dobrą grą w defensywie oraz efektownymi akcjami prawym skrzydłem. Po jego centrach padło wiele bramek dla Śląska, sam Maciek strzelił 1. Dzięki swej dobrej grze trafił do reprezentacji Polski juniorów i do kadry II ligowej.. Wiosną trener Putyra sporadycznie wystawiał go w kadrze I zespołu i ani razu nie dał zagrać w rezerwach.

Jakub Małecki - bez oceny. Jesienią zagrał na początku sezonu w kilku meczach. Był autorem asysty zwycięskiej bramki w meczu z Łużycami i strzelił 2 gole Polonii Bystrzyca Kłodzka. Wkrótce doznał kontuzji, która wyeliminowała go z gry do końca roku. Wiosną również zmagał się z urazami, ale jako piłkarz II ligowy. Ani razu nie zagrał wtedy w rezerwach. A szkoda ponieważ widać było czasem brak ogrania w II lidze i brak wiary w siebie, którą mógłby odzyskać prędzej grając jeden dobry mecz w IV lidze niż siedząc na ławie w II.

Robert Szczot - 6. W rezerwach grał na początku sezonu, gdy krystalizował się skład zespołu. Wypadł wtedy bardz dobrze i szybko trafił do II ligowego składu.

Paweł Sasin -6. Podobnie jak Szczot grał w rezerwach na początku sezonu. Występował na boku pomocy lub w obronie. Spisywał się nieźle, strzelił jedną bramkę.

Marcin Wojciechowski - bez oceny. Zagrał tylko w kilku meczach, będąc mocnym punktem drużyny.

Marek Kowalczyk - 7.w drużynie grał wiosną po kontuzji i spisywał się dobrze. Strzelił 3 gole wtym bramkę, dającą remis z najlepszą drużyną ligi – Chrobrym.

Tomasz Nawrot - bez oceny. Najlepszy z zimowego zaciągu jest chyba największą ofiarą zaborczości trenera Putyry. Tomek grał bardzo rzadko w II lidze jednocześnie tylko 2 razy otrzymał szansę gry w rezerwach.

Krzysztof Ostrowski - bez oceny, zagrał tylko 45 minut jesiennego meczu z Gawinem.

Łukasz Stemplewski - bez oceny zagrał kilka końcówek w pierwszych meczach rundy wiosennej.



Mariusz Kaniewski - 6. wiosną przyszedł z Orła Wojcieszów. Początkowo dość długo wkomponowywał się do drużyny. Następnie strzelił w 3 meczach 4 gole i awansował do I zespołu.

Grzegorz Woźniak -6. Grał tylko jesienią. Występował na boku pomocy i w ataku. Szybki, dynamiczny, strzelił 4 gole, bardzo dobrze współpracował z Kamilem Rudnickim. Wiosną przeszedł do Gawina.

Kamil Rudnicki - 8 w przekroju całego sezonu najlepszy zawodnik i strzelec drużyny rezerw. Zdobył 13 bramek, w tym 9 wiosną, przy wielu asystował. Grał zazwyczaj w ataku choć kilka razy wystąpił także na środku pomocy.

Mateusz Kasprzycki - 6. po znakomitym początku w zespole juniorów przeniesiony do rezerw (trenował także z zespołem trenera Putyry). Tu jednak miewał bardzo duże wahania formy – rozegrał kilka świetnych, popisowych meczów, ale również parę razy bardzo zawiódł. Strzelił 3 gole. Powinien popracować nad stabilizacją formy oraz nad wyeliminowaniem przedkładaniem indywidualnych popisów nad interes drużyny (tu widać jednak wyraźny postęp) bo jest to materiał na bardzo dobrego gracza.

Michał Ogrodowczyk -5. Na początku sezonu wrócił do drużyny z KP Brzeg Dolny. Był najczęściej pierwszym wchodzącym rezerwowym, choć grywał też w I składzie. Niezła technika i szybkość, choć chyba triochę brak wiary w siebie spowodował, że nie prezentował frmy sprzed 2 lat, kiedy to jako junior udanie debiutował w rezerwach. Strzelił 1 bramkę

Rafał Naskręt - 5. W drużynie po II ligowym meczu z Arką. Tu był wystawiany w ataku co było średnim pomysłem. Strzelił 1 gola.

Piotr Siwek - bez oceny. W pierwszym meczu sezonu wszedł na boisko w końcówce strzelił zwycięską bramkę i ujrzał czerwoną kartkę. Potem zagrał w kilku meczach końcówki i doznał kontuzji, która wyeliminowała go z gry do końca sezonu. Nie przeszkodziło to trenerowi Putyrze do zaproszenia go na pierwszy zimowy trening II – ligowców.

źródło: opracowanie własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.