Pojedynek: Biliński – Drozdowicz

W meczu z Termaliką do pojedynku stanęli napastnicy – Kamil Biliński, dla którego był to pierwszy występ w podstawowym składzie na Stadionie Miejskim oraz przymierzany kiedyś do Śląska Emil Drozdowicz. Obaj nie zaliczyli dobrego meczu ale to Bila zrobił to co do niego należało. Jego strzał w 45 minucie dał Śląskowi prowadzenie. Obaj nie dotrwali do końca spotkania, Drozdowicz został zmieniony w 75. minucie, a Biliński 10 minut później.


 

Biliński ciągle jeszcze nie w pełni wkomponował się we wrocławski zespół. Widać to było zwłaszcza w I połowie. Duża ilość strat, kilka nieporozumień z partnerami, faule wynikające z bezradności… Potrafił jednak wypracować sobie sytuacje strzeleckie. W 18. minucie jego uderzenie z ostrego kąta obronił Nowak ale w ostatniej akcji przed przerwą był już skuteczny. W II połowie Bila ponownie przegrał pojedynek z Nowakiem.

Odcięty od podań kolegów z drużyny Drozdowicz był niemal całkowicie niewidoczny. Rzadko znajdował się przy piłce, zaliczył zaledwie 5 podań, w tym jedno rozpoczynające spotkanie. Był najczęściej faulowanym zawodnikiem gości.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.