Pojedynek: Łukasz Gikiewicz - Charles Nwagou

W meczu z Arką obserwacji poddani zostali napastnicy obu drużyn: Łukasz Gikiewicz oraz Charles Nwagou. Obaj w środowy wieczór starali się być bardzo aktywni. Często byli przy piłce, próbowali atakować, jednak skuteczność zagrań była słaba. Jednym słowem efektownie ale mało efektywnie. Dodatkowo Gikiewicz aktywny w I połowie po przerwie jakby zgasł. Przede wszystkim obaj piłkarze zanotowali sporo strat. Obaj oddali po 2 strzały. W przypadku Gikiewicza mieliśmy do czynienia ze zmarnowaniem idealnej sytuacji w 40 min, natomiast nieudane uderzenie Nwagou było początkiem serii strzałów, która zakończyła się pierwszym golem. Nwagou często faulował, natomiast zawodnik Śląska chyba po raz pierwszy w historii jego występów w Śląsku w polu faule zanotował czyste konto. Napastnik Arki dwukrotnie był faulowany. Jedna z tych akcji była kluczowa dla losów pojedynku - z boiska wyleciał Jarosław Fojut. Gikiewicz z kolei był aktywny w pojedynkach powietrznych, jednak skuteczność 50% nie jest najlepsza w jego karierze. Poniżej prezentujemy dokładne statystyki.


 



Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.