Pojedynek: Mila – Iwański


Zarówno Sebastianowi Mili jak i Maciejowi Iwańskiemu wróżono światową karierę. Byli uważani za najlepszych polskich piłkarzy swojego pokolenia. Jednak żadnemu z nich nie udało się spełnić stawianych przed nim oczekiwań. Teraz zagrali przeciwko sobie w 34. kolejce T-Mobile Ekstraklasy.


 

Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł zawodnik Śląska. Sebastian Mila brał na siebie ciężar rozgrywania stałych fragmentów gry, które w tym meczu wykonywał bardzo dobrze i zabrakło tylko bramki po jednym z nich. Dobrze też rozprowadzał piłkę w środku pola oraz brał udział w kontratakach. Oddał też trzy strzały na bramkę, z których dwa były celne.

Maciej Iwański zagrał tak jak całe Podbeskidzie, czyli bez ryzyka. Jego podania były celne, ale zagrywał je w większości do partnerów ustawionych za nim. Wykonywał on też stałe fragmenty gry, ale jego zagrania były niecelne i nie mogły zagrozić bramce strzeżonej przez Mariana Kelemena.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.