Pojedynek: Morioka - Cetnarski


W meczu z Cracovią do pojedynku stanęli Ryota Morioka, pretendujący do roli lidera Śląska oraz Mateusz Cetnarski, który takim liderem kiedyś w Śląsku miał być. Dobór uczestników pojedynku był wyjątkowo trafny, obaj gracze mieli duży wpływ na losy pojedynku.


 

W I połowie zdecydowanie lepszym zawodnikiem był Cetnarski, który był bardzo aktywny w akcjach ofensywnych a w 12. minucie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W 29. minucie omal nie zaliczył asysty. W tym czasie Japończyk grał bardzo słabo. Przegrywał sporo pojedynków, notował wiele niecelnych podań, śrubował rekord strat. Próbkę swoich umiejętności dał jednak tuż przed przerwą, kiedy to jego podania rozpoczynały dwie groźne bramkowe akcje dla Śląska.

W II połowie zawodnik Cracovii był zdecydowanie mniej widoczny. Morioka grał lepiej ale wciąż notował proste straty. Jednak to Japończyk stał się ostatecznie ojcem sukcesu. Najpierw po solowej akcji i potężnym strzale spoza pola karnego Sandomierski odbił piłkę przed siebie a skuteczną dobitką popisał się Mervo a następnie w doliczonym czasie gry ograł Polczaka i zapewnił Śląskowi zwycięstwo.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.