Pojedynek: Pich – Małecki

W meczu z Wisłą do pojedynku stanęli skrzydłowi a zarazem strzelcy pierwszych tegorocznych bramek w lidze dla swoich zespołów Robert Pich i Patryk Małecki.


 

W przeciwieństwie do wyniku na boisku w tym starciu górą był zawodnik Wisły, a gdyby wykorzystał jedną z sytuacji mógłby być bohaterem meczu. Małecki dość często sprawiał wiele problemów Kamilowi Dankowskiemu. Dwukrotnie niebezpiecznie uciekł mu oddając groźne strzały. Za pierwszym razem obronił Pawełek a następnie mając tzw. 100 % okazję strzelił tuż obok słupka. Małecki był bardzo aktywny – zaliczył 6 przechwytów, był najczęściej faulowanym graczem Wisły, sam też 2 razy faulował, zobaczył żółtą kartkę.

Pich również często uczestniczył w akcjach ofensywnych zespołu jednak był mniej widoczny, Oddał jeden strzał, zablokowany przez obrońców rywala. W I połowie dobrze dośrodkował do Madeja, który jednak nie wykorzystał okazji. Po przerwie to on rozpoczął akcję po której Roman ustalił wynik meczu. Pich podobnie jak Małecki zaliczył sporo przechwytów ale także miał też aż 4 straty. On też ujrzał żółtą kartkę.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.