Pojedynek: Stevanović - Gol/Łukasik

Tradycyjny pojedynek meczowy w finale Pucharu Polski był dość nietypowy. Wytypowaliśmy do niego defensywnych pomocników - przymierzanego niegdyś do Śląska Janusza Gola oraz Dalibora Stevanovica. Ponieważ zawodnik Legii wytrwał na boisku tylko 33 minuty, później w szranki z Dado stawał Damian Łukasik. Radził sobie lepiej ale to i tak Stevanović, który możliwe, że rozegrał już najlepszy mecz w Śląsku, był górą.


 

Gol wypadł słabo. Kompletnie niewidoczny, na plus 2 interwencje w obronie, 1 podanie celne i jedno udane dośrodkowanie. O wiele lepiej radził sobie Łukasik, często podawał, zaliczył 5 przechwytów (co ciekawe 3 w ciągu 1 minuty), w 68 minucie oddał groźny strzał obroniony przez Gikiewicza.

Jego statystyki jednak bledną przy Stevanovica. Pomocnik Śląska zanotował bardzo dobrą skuteczność podań - 26 celnych na 27. Jak rzadko walczył w obronie (10 skutecznych interwencji, 3 przechwyty), nie unikał walki. Czy stać go na taką grę regularnie?



Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.