Polska wypada z turnieju (DZIEŃ NA EURO)
fot.: UEFA
Środa okazała się bardzo bolesnym dniem dla polskiej reprezentacji. Najpierw nasi siatkarze ulegli Francuzom w Lidze Narodów, a dosłownie 2,5 godziny później zakończył się mecz podopiecznych Paulo Sousy ze Szwecją. Niestety, spotkanie w Sankt Petersburgu zakończyło się porażką i odpadnięciem Polaków z Mistrzostw Europy. Oprócz wojny polsko-szwedzkiej w środę odbyły się również 3 inne mecze.
3. Kolejka fazy grupowej: 23 czerwca
GRUPA E:
Słowacja 0-5 Hiszpania
Dubravka (sam.) 30’, Laporte 45+2’, Sarabia 56’, Torres 67’, Kucka (sam.) 71’
Przed rozpoczęciem środowej rywalizacji Słowacja mogła mieć spore nadzieje na bezproblemowe wyjście z grupy E. Na ich drodze stała już tylko reprezentacja Hiszpanii, która przecież borykała się ze swoimi problemami. Dwa remisy dawały podopiecznym Luisa Enrique zaledwie trzecią pozycję w tabeli, a dotychczasowa gra nie zachwycała. 90 minut wystarczyło jednak by rozwiać wszelkie wątpliwości. Hiszpanie zmietli z ziemi Słowaków, rozprawiając się z nimi aż 5:0. Czy był to pechowy wynik, który zakrzywia rzeczywisty obraz meczu? Nie. “La Furia Roja” oddała aż 19 strzałów, co w porównaniu do zaledwie 3 ze strony Słowacji w pełni oddaje ich dominację.
#Euro2021 is becoming the championship of own goals. So far the winner is the Slovak goalkeeper Dubravka. pic.twitter.com/1kWntTTI28
— Daniel Demoustier (@dandemoustier) June 23, 2021
Szwecja 3-2 Polska
Forsberg 2’, 59’, Claesson 90+4’ - Lewandowski 61’, 84’
W tym spotkaniu wszystko poszło inaczej, niż mógł wyobrażać to sobie Paulo Sousa. Szybko stracony gol całkowicie wytrącił z rytmu naszych kadrowiczów, przez co w piłkę zaczęli grać dopiero około 30 minuty. Polacy jednak się rozkręcali i co ważniejsze - kreowali szanse na zdobycz bramkową. W naszej pamięci na długo pozostanie obrazek, w którym to Robert Lewandowski trafił dwa razy z rzędu w poprzeczkę bramki Szwedów. W drugiej połowie wszystko szło w dobrym kierunku, lecz Emil Forsberg wykończył doskonałą kontrę naszych rywali i mieliśmy już 2:0. Polacy dzielnie walczyli i w 84 minucie doprowadzili do wyrównania. Niestety, w końcówce meczu zabrakło sił i wyrafinowania, przez co Szwedzi trafili do siatki Wojciecha Szczęsnego w doliczonym czasie gry i odesłali Polaków do domu.
Najładniejszy gol Polaków w historii Euro... Robert Lewandowski! #tvpsport #strefaeuro #euro2020 pic.twitter.com/CvqaI0y2u6
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 23, 2021
GRUPA F:
Niemcy 2-2 Węgry
Havertz 66’, Goretzka 84’ - Szalai 11’, Schafer 68’
Aby awansować do fazy pucharowej i nie zakończyć grupy na ostatnim miejscu w tabeli, Węgrzy musieli dokonać rzeczy wielkiej - pokonać Niemców. Od początku spotkania widzieliśmy jasny plan, który miał pomóc w konsekwentnym dążeniu do celu. Już w 11 minucie Szalai otworzył wynik spotkania. Niemcy dosyć długo próbowali forsować bramkę swoich rywali, szukając tym samym wyrównania. Na gola musieli czekać aż do 66 minuty, kiedy to Gulacsi został pokonany przez Havertza. Na odpowiedź Węgrów nie musieliśmy długo czekać - zaledwie 2 minuty później Schafer wyprowadził ich na ponowne prowadzenie. Założenia Marco Rossiego na ten mecz były całkiem proste, co odzwierciedlała postawa jego podopiecznych. Dobra organizacja w defensywie oraz ataki przy użyciu prostych środków. To jednak nie wystarczyło i w 84 minucie Goretzka zdobył gola na 2:2, po którym Węgrowie nie mogli się już podnieść. Niemniej trzeba im oddać, że w grupie, w której skazywani byli przez wszystkich na pożarcie, zaprezentowali się ze świetnej strony oraz byli bardzo bliscy sprawienia dużej niespodzianki.
Portugalia 2-2 Francja
Ronaldo 31’, 60’ - Benzema 45+2’, 47’
Spotkanie finalistów ostatnich Mistrzostw Europy zapowiadało się na świetne widowisko. Nad Portugalczykami wisiała groźba nie wyjścia z fazy grupowej, więc w meczu z Francuzami musieli dać z siebie wszystko. Wiele działo się już od pierwszych minut. Drużyny przeważały naprzemiennie, mając lepsze i gorsze okresy swojej gry. W 31 minucie doszło do bardzo poważnego incydentu, w którym to Hugo Lloris wybiegł z bramki i próbował piąstkować piłkę. Zamiast futbolówki trafił jednak głowę Danilo Pereiry i znokautował potężnego Portugalczyka. Sędzia wskazał na wapno, lecz najważniejsze było zdrowie defensywnego pomocnika. Po interwencji lekarzy na szczęście podniósł się ostatecznie z murawy i wrócił na boisko. Karnego pewnie wykorzystał nie kto inny jak Cristiano Ronaldo, dzięki czemu Portugalczycy wyszli na prowadzenie. Karnych w meczu było więcej - na 1:1 z 11 metra trafiał również Benzema, a w ten sam sposób swojego drugiego gola zdobył Ronaldo. Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów, co było zdecydowanie zasłużonym wynikiem dla obu stron.
#Euro2020 #AFP #PORFRA France's goalkeeper Hugo Lloris (C-L) fouls Portugal's midfielder Danilo Pereira (C-R) during the UEFA EURO 2020 Group F football match between Portugal and France at Puskas Arena in Budapest. pic.twitter.com/0tmvQcdXUi
— AFP Photo (@AFPphoto) June 23, 2021