Polskie wspomnienie trenera Hapoelu
fot.: Paweł Kot
Ubiegłotygodniowy mecz na Stadionie Wrocław nie był pierwszym spotkaniem Ronny Levy’ego z polską piłką. Szkoleniowiec czwartej drużyny ligi izraelskiej w trakcie piłkarskiej kariery był reprezentantem swojego kraju i miał okazję zagrać przeciwko biało-czerwonym.
Do spotkania reprezentacji Polski i Izraela z czasów piłkarza Ronny Levy’ego doszło w 1. kolejce kwalifikacji EURO 1996. Na początku września 1994 roku nasza reprezentacja jechała do Tel Awiwu jako zdecydowany faworyt, jednak spotkała ją bardzo nieprzyjemna niespodzianka. Niżej notowany przeciwnik nie przestraszył się drużyny prowadzonej przez byłego szkoleniowca Śląska Henryka Apostela i pierwszą bramkę zdobył już przed przerwą. Rezultat otworzył błyszczący wówczas w Beitarze Jerozolima napastnik Ronen Harazi (po 15 goli w każdym z dwóch wcześniejszych sezonów), a jak się okazało to był dopiero początek niespodzianek, jakie na ten wieczór przygotowali przeciwnicy biało-czerwonych.
Bezskuteczne zmiany
Trzynaście minut po zmianie stron Harazi trafił po raz drugi, a odmiany gry naszych reprezentantów nie przynosiły nawet zmiany przeprowadzane przez selekcjonera Apostela (po 45 minutach Ryszard Czerwiec zastąpił Marcina Jałochę, a krótko po stracie drugiego gola Dariusz Gęsior pojawił się w miejsce Grzegorza Mielcarskiego). Polacy złapali kontakt z gospodarzami dopiero dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu, gdy na listę strzelców wpisał się Roman Kosecki, pójście za ciosem okazało się jednak wyzwaniem nie do zrealizowania. W dowiezieniu jednobramkowego prowadzenia niezwykle istotną rolę odegrał obecny trener Hapoelu Beer Szewa Ronny Levy, który w czasach piłkarskiej kariery występował na pozycji defensywnego pomocnika, a w Tel Awiwie wszedł na murawę w 87. minucie.
EURO bez jednych i drugich
Wzmocniona w środku pola reprezentacja Izraela utrzymała prowadzenie 2:1 i sprawiła nie lada niespodziankę, na angielskim turnieju o mistrzostwo Europy dwa lata później ostatecznie zabrakło jednak zarówno drużyny Levy’ego, jak i reprezentantów Polski. Szkoleniowiec pucharowego przeciwnika wrocławian ma jednak za sobą bardzo przyjemne doświadczenie, które może pomóc mu w przygotowaniach do rewanżu z przedstawicielem ekstraklasy. Początek meczu Hapoel – Śląsk w Petach Tikwie zaplanowano na czwartek o godzinie 19:00 czasu polskiego.