Pomeczowe wypowiedzi

Zachęcamy do zapoznania się z pomeczowymi wypowiedziami Dariusz Pietrasiaka, Łukasza Madeja, Pawła Buzały oraz Tomasza Wróbla.


 

Nie udał się powrót do Bełchatowa Tobie, Mateuszowi Cetnarskiemu i trenerowi Lenczykowi.
Dariusz Pietrasiak: Na pewno. Liczyliśmy, że wrócimy z Bełchatowa z punktami, niestety nie udało się. Przegraliśmy sromotnie 0:3. Czasem bywają takie mecze. Miejmy nadzieję, że był to nasz najgorszy mecz w sezonie i już taki nam się nie powtórzy. Trzeba wyciągnąć wnioski i grać dalej.

Rozpocząłeś mecz jako defensywy pomocnik, jak się czułeś na tej pozycji?
Czułem się nieźle, ale co z tego jak przegrywaliśmy 0:2. Potem
nastąpiła korekta i wróciłem na środek obrony, trener tak zdecydował.

Co się stało ze Śląskiem w czasie tych dwóch tygodni przerwy?
Na gorąco to trudno to ocenić, obejrzymy na pewno nagranie i wtedy na spokojnie przeanalizujemy. Błędy to była jakaś suma wypadkowych całego zespołu, trzeba teraz wyciągnąć z tego wnioski przed kolejnymi meczami. We wtorek mamy mecz z Podbeskidziem w Pucharze Polski, potem mamy mecz ligowy i musimy zagrać tak, żebyśmy byli zadowoleni.

Trenowaliście jakoś mocniej, czujecie zmęczenie?
Treningi były takie jak zwykłe, trafił się po prostu taki dzień,
dyspozycja dnia zaważyła, że to Bełchatów okazał się zwycięski.

Okazja do rehabilitacji już we wtorek.
Mamy nadzieję, że pokażemy, że to była tylko wpadka.

Łukasz Madej: Przegraliśmy 0:3, wynik idzie w świat, aczkolwiek też mogliśmy pokusić się o bramki. Trzeba teraz myśleć o pucharze. Ciężko tak na gorąco to analizować, ale nie uważam, żebyśmy byli tacy fatalni i zepchnięci do defensywy. Bełchatów nie zajmuje miejsca w tabeli adekwatnego do umiejętności zawodników, którzy są w tym zespole. Nie da się ukryć, że dzisiaj chyba rozegrali najlepszy mecz jesienią. Dzisiaj udało im się nas zaskoczyć, każdy czasem się potyka, ale to nie zmienia sytuacji, że przestajemy się liczyć w walce o czołówkę. Na razie w lidze nikt nas nie wyprzedził ,tylko zrównaliśmy się punktami. Nie zostaliśmy zdominowani przez przeciwnika, trzeba przeżyć tę porażkę i myśleć o następnym meczu, bo puchar też jest dla nas ważny. Mamy niedzielę i poniedziałek na regenerację sił i musimy wyjść we wtorek na boisko myśląc tylko o tym meczu. Obojętnie jak, ale musimy awansować do następnej rundy.

Paweł Buzała: Myślę, że dominowaliśmy od początku meczu nad Śląskiem. Graliśmy dobrze w piłkę, byliśmy szybsi, silniejsi i udokumentowaliśmy to szybko dwoma bramkami. Gra układała się po naszej myśli i mieliśmy cały czas kontrolę nad meczem. Śląsk próbował, ale nie wynikało z tego nic, a my mieliśmy z osiem bardzo dobrych sytuacji na strzelenie bramki. Wiedzieliśmy, że po dobrym meczu z Lechią kolejne mecze też będą dobre, bo nie mamy słabego zespołu. Są tu doświadczeni zawodnicy, którzy umieją grać w piłkę i to potwierdziliśmy dzisiejszym meczem. To nie były przypadkowe akcje, tylko na jeden, dwa kontakty i bardzo ładne rozrzucania. Od poniedziałku będziemy myśleć już o Jagiellonii, żeby zdobyć kolejne punkty, które pozwolą uciec z dołu tabeli.

Tomasz Wróbel: Jeżeli będę mówił, że spodziewaliśmy się ciężkiego meczu, to chyba nikt nie będzie zaskoczony. Miejsce w tabeli, które zajmuje Śląsk pokazuje, że to jest bardzo dobra drużyna. My zagraliśmy jednak konsekwentnie w defensywie i te sytuacje, które stworzyliśmy wreszcie wykorzystaliśmy. Ostatnio z Lechią tego zabrakło i był tylko punkt, dziś mamy trzy. Nie możemy się jednak zachłysnąć tym sukcesem i musimy ciężko pracować każdego dnia, żeby z meczu na mecz to wyglądało jeszcze lepiej.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.