Pomeczowe wypowiedzi

Prezentujemy poniżej wypowiedzi Waldemara Soboty, Roka Elsnera, Macieja Korzyma oraz Piotra Malarczyka po meczu Śląska Wrocław z Koroną Kielce.

Waldemar Sobota: Przed meczem zakładaliśmy sobie, że zrobimy wszystko aby ten mecz wygrać. Jednak tak się nie stało. Dobrze, że szybko zdobyliśmy bramkę, jednak nie utrzymaliśmy tego wyniku do końca. Przegraliśmy i jesteśmy bardzo źli na siebie. I tylko do siebie możemy mieć pretensje.


 

Rok Elsner: Mamy cztery mecze i tylko dwa punkty. Jest to dla nas trudny okres. Chciałbym podziękować wszystkim kibicom za wspaniały doping. Są świetni. Morale drużyny mocno zmalały ale będziemy się zastanawiać co zrobić aby mecz z Cracovią koniecznie wygrać. Ciężko się gra kiedy się dwie bramki traci po stałych fragmentach gry. Ale taki jest futbol. Postaramy się poprawić grę obronną podczas stałych fragmentów na treningu. Korona to drużyna bardzo waleczna. Po doprowadzeniu do remisu, starała się wyjść na prowadzenie. Nam nieco opadły morale i niestety dopuściliśmy do utraty kolejnej bramki. Mecz z Arką to dla nas dobry przerywnik na ligę. Nie wiem jeszcze kto w Gdyni wystąpi. U nas każdy może aspirować do występów w pierwszym składzie. Okaże się w środę. Ciężko było zagrać dobrą piłkę na tym boisku. Każdy widział w jakim była stanie. W kolejnym meczu będzie lepiej.

Maciej Korzym: Na pewno ciężki teren, ponieważ Śląsk bije się o mistrza, ale my wywalczyliśmy sobie to zwycięstwo, które nas bardzo cieszy. My walczymy w każdym meczu o trzy punkty, po prostu. Patrząc na tabelę, powiem tak – my możemy, a Śląsk musi, tym bardziej, że nawet kibice robią we Wrocławiu już tę presję. My jej nie mamy i walczymy o swoje, wiadomo, że tu fani chcą kolejnego roku w pucharach. U nas tego nie ma, po prostu robimy to co do nas należy. W zimie ciężko pracowaliśmy na to, by teraz robić jakieś wyniki, nie tylko ona składa się na wygraną, ale też szczęście i póki co ono nam dopisuje. Możemy dziękować sztabowi szkoleniowemu za to jak nas przygotowali i cieszyć się z tego, że kolejne punkty bierzemy do Kielc.

Różne mamy już ksywki, drwale czy brutale, ale my robimy swoje i tak jak powiedział trener na przedmeczowej konferencji – to, że mamy jakiś swój styl nie znaczy, że inni mogą nas od tak przezywać. Wydaje mi się, że niektórzy już będą nas bardziej szanować po tych wynikach, które teraz osiągnęliśmy. To nas też motywuje do robienia swojego i w każdym meczu walczymy o trzy punkty twardo stąpając po ziemi. Zwłaszcza zwycięstwo na takim terenie da nam więcej siły i teraz kolejny ciężki wyjazd na Lechię bijącą się o utrzymanie. Wszystko jest przed nami.

Murawa była katastrofalna, żartowaliśmy, że można wziąć trochę piasku do kieszeni na pamiątkę, jak znad morza. To było widać po grze obu drużyn, że murawa była ciężka, źle się grało i wiadomo, że na piasku trudniej się biega, nogi szybciej padają. Dla obu zespołów było ono jednakowe.

Nie patrzymy na kłopoty zdrowotne innych, patrzymy na swoje i na pewno po tym meczu jakieś będą. Naszym założeniem jest gra w każdym meczu o trzy punkty. Nie wiem, gdzie możemy zajść w tym sezonie, okaże się po kolejnych dziewięciu meczach.

Piotr Malarczyk: Ja takiego wejścia nawet sobie wymarzyłem. Jak już wchodziłem, wszyscy na ławce mówili: „dawaj, dawaj na rożnego” no i się udało. Wygraliśmy na bardzo trudnym terenie, są trzy punkty i z tego cieszymy się najbardziej. Piłka od Sobolewskiego była bardzo dobra, miałem iść na krótki słupek, ale skręciłem, a że nikt z zawodników Śląska mnie nie krył to trafiłem do siatki. Niektórzy, pewnie tak jak i my, trochę się tej wiosny obawiali, pamiętając o poprzednim sezonie, a my chcieliśmy jak najlepiej wystartować, a póki co idzie jak marzenie i oby trwało to jak najdłużej.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.