Pomeczowe wypowiedzi

Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedziami Przemysława Kaźmierczaka oraz Łukasza Madeja po meczu Śląska Wrocław z Arką Gdynia.
Przemysław Kaźmierczak: Myślę, że mieliśmy tyle sytuacji, że spokojnie mogliśmy przejść do kolejnej rundy. No cóż, teraz musimy się skupić na lidze. Stwarzaliśmy naprawdę groźne sytuacje. Gdzieś ta piłka zostawała nam pod nogą i nie udawało się strzelić. Mogliśmy tę stratę po pierwszym meczu spokojnie odrobić. Jeszcze przed dzisiejszą stratą bramki mieliśmy groźną sytuację Waldka Soboty i my mogliśmy pierwsi strzelić. Był to kolejny dobry mecz w naszym wykonaniu. Mam nadzieję, że to co złe już za nami. Czeka na nas spotkanie z Lechem i na nim musimy się skupić. Na pewno chcieliśmy przejść dalej, ale niestety się nie udało. Naszym celem ciągle jest walka o mistrzostwo Polski.
3:1 ale awansu nie ma. Chyba wielki żal…
Narachowaliśmy się, nabiegaliśmy za dwa mecze a odpadliśmy. Szkoda, że tak się stało.
Łukasz Madej: Myślę, że kluczowa była bramka, którą straciliśmy. Szkoda tego, już w pewnym momencie brakło siły, a nie jesteśmy dalej w grze. Nawet nie mam tej straconej bramki przed oczami. Wiem tylko, że Jarzębowski wyszedł sam na sam. Przynajmniej zagraliśmy kolejny dobry mecz. Teraz trzeba nieco odpocząć, zregenerować siły i pojechać do Poznania. Mamy dzień więcej odpoczynku niż po Cracovii, więc myślę, że ze zmęczeniem nie będzie problemu. Przegrywaliśmy, a mimo to odrobiliśmy stratę. Kibice zobaczyli fajne widowisko, szkoda, że nie zakończone happy endem.
