Pomeczowe wypowiedzi

Prezentujemy poniżej wypowiedzi Przemysława Kaźmierczaka, Krzysztofa Wołczka, Adama Banasia oraz Macieja Małkowskiego.


 

Przemysław Kaźmierczak: Szkoda, że nie wykorzystaliśmy naszych kontr, bo ten mecz mógłby być spokojniejszy, ale już nie będziemy rozpamiętywać bo wygraliśmy i zdobyliśmy 3 pkt. Dobrze ten mecz się dla nas ułożył. Graliśmy agresywnie, był to czwarty mecz bez porażki. Najważniejsze jest jednak to, że dzisiaj wygraliśmy bo ostatnio nam brakowało tych 3 pkt. To pierwsze zwycięstwo na tym stadionie w tej rundzie. Mamy kolejne spotkanie w czwartek, trzeba się zregenerować i dobrze do niego przygotować. Cały czas wierzymy, że możemy zdobyć mistrzostwo Polski. Musimy się sami motywować jako zespół i robimy to cały czas. Każda kolejka jest ważna. Zostało 6 pkt do zdobycia. Liczymy, że w czwartek też zgarniemy 3pkt. Pokazujemy, że mimo problemów kadrowych trzymamy się razem. Każdy jest ważnym goniwem w naszym zespole. Bez gry zespołowej nie będziemy wygrywać.

Krzysztof Wołczek: Nie gram dosyć często. Ostatni grałem chyba z Górnikiem, a z Lubinem strzeliłem samobójczą bramkę, chociaż wygraliśmy wtedy 5-1, to jednak nie są to najmilsze wspomnienia. Dzisiaj nasza gra nie była może najlepsza, ale włożyliśmy w nią dużo serca. Wiadomo, że cel jest dla nas najważniejszy i chodziło o wynik. Trzeba podkreślić, że Śląsk to taka drużyna, w której dla każdego jest miejsce. Nie gra Sebastian, Jarek, Łukasz, ale trzeba podkreślić, że są równie ważnymi ogniwami, tak jak inni. Do niedawna ja nie grałem, byłem jakby ja na zesłaniu, ale chłopaki dawali mi odczuć, że jestem częścią tej drużyny. Nieważne kto gra, ważny jest wynik. W poprzednich meczach, kiedy traciliśmy bramki w końcówce, nie chcieliśmy dzisiaj powtórzyć tych błędów. Był to dla nas kluczowy mecz, jeśli chcemy walczyć o mistrzostwo Polski. Nie był to mój debiut w roli kapitana, kilka razy miałem opaskę. To przyjemne uczucie wprowadzić drużynę na boisko, w zwycięskim meczu, po tak długiej przerwie w klubie w którym gram tyle lat, w moim mieście i w tak ważnym spotkaniu.

Adam Banaś: Można powiedzieć, że ten mecz przegraliśmy w pierwszych 10 minutach. Śląsk sobie ten mecz świetnie ułożył. Najpierw strzelił w 3. minucie, a później zdobył bramkę "do szatni". W drugiej połowie chcieliśmy odrobić straty. Może nawet wtedy byliśmy nieco lepsi. Jednak przegraliśmy derby Dolnego Śląska. Na pewno nas to boli. Jesteśmy źli na siebie. Miało to całkiem inaczej wyglądać. Miłe jest jednak to, że udało się zrobić kołyskę dla mojej córeczki na takim ładnym stadionie.

Maciej Małkowski: Nie można odmówić drużynie zaangażowania. Można powiedzieć, że przegraliśmy ten mecz w 4 minuty. W pierwsze 3 minuty Śląsk stworzył dwie stuprocentowe sytuacje, na szatnię strzelili nam drugiego gola. Ciężko z taką drużyną jak Śląsk odrobić dwa gole, ale w drugiej połowie pokazaliśmy charakter. Brakło czasu na drugą bramkę. Na pewno warunki dzisiaj były ciężkie. Śląsk nas niczym nie zaskoczył, wiedzieliśmy, że będzie chciał szybko strzelić bramkę.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.