Pomeczowe wypowiedzi

Po końcowym gwizdku arbitra powody do radości mieli gracze z Czermna, którzy wywalczyli bezbramkowy remis i nadal są niepokonani na wyjazdach. Szczęśliwy defensor Heko Jarosław Solarz mówił: Jesteśmy zadowoleni z wyniku. Remis na wyjeździe nas satysfakcjonuje, szczególnie że Śląsk był faworytem tego meczu. Marek Drozd z uśmiechem na ustach schodził z murawy wykrzykując: I znowu zero w tyłach. Na konferencji prasowej radości nie krył także trener Janusz Białek.


 

Janusz Bialek (trener Heko): My przyjechaliśmy licząc na 1 punkt. Realnie patrząc, to było maksimum, co mogliśmy ugrać. Taka jest nasza siła, że wygrywanie na wyjazdach z drużynami z czołówki nie jesteśmy jeszcze w stanie. Cieszy mnie, że zagraliśmy skutecznie w defensywie. Pokazaliśmy, że umiemy grac w piłkę. Przy odrobinie szczęścia, po akcji Dworczyńskiego mogliśmy mieć pełnie szczęścia, ale po takim meczu trudno być niezadowolonym z wyniku. Śląsk zagrał ambitnie, z zaangażowaniem. Można powiedzieć, że zawodnicy już posiadają dobre umiejętności. Wrocławianie mają swój styl, realizują swoją grę, nawet jeśli coś nie wychodzi. Mało jest przypadkowości w ich grze. Stawiają ciężkie warunki dla przeciwnika.



Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): Liczyliśmy na trzy punkty. Niektórzy obawiali zlekceważenia rywala, jednak my znamy piłkę i wiemy, że czasem na własnym boisku przegrywają zespoły, który przed meczem są w roli faworyta. Stworzyliśmy sobie dogodne sytuacje do zdobycia bramki, ale ich nie wykorzystaliśmy. Powinniśmy zdobyć bramkę w pierwszej połowie. Mimo wszystko jest sporo pozytywów w grze. Zespół mnie utrzymał w przekonaniu, że jest dobrze przygotowany fizycznie. Mecz toczony był w dobrym tempie, z dużą ilością sytuacji podbramkowych. Może chłopców przerosła sytuacja. W przypadku wygranej bylibyśmy samodzielnym liderem i może stąd ta nerwowość. Wprowadziłem Wana i Wielgusa, bo chciałem dodać trochę dynamiki zespołowi i jednocześnie chciałem wzmocnić ofensywę. Szkoda punktów, bo bylibyśmy liderem, ale nie jesteśmy Mistrzami Świata. Jesteśmy w gazie i musimy się powoli oswajać z sytuacją, że jesteśmy w czołówce. Każdy ma swoje opinie, ale ja uważam, że w meczu nie popełniłem błędów.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.