Pomeczowe wypowiedzi

Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): W pierwszej kolejności gratuluję trenerowi zwycięstwa. Jeżeli w ostatnich dwóch meczach miałbym jeden wygrać i jeden przegrać, to wolałbym przegrać tutaj, a wygrać w Ostrowcu. Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, to nie było wielu sytuacji strzeleckich z obu stron. My mieliśmy dwie, ale obiektywnie mówiąc zwycięstwo Polkowic w skromnym rozmiarze 1:0 było zasłużone. Nasza najmocniejszą formacją od początku sezonu była linia pomocy, jednak dzisiaj zagrała słabo. Popełniliśmy bardzo dużo błędów przede wszystkim technicznych. Nie można cały czas skupiać się tylko na grze w defensywie, bo nieszczęście może przyjść w każdej chwili i tak się właśnie stało.
Marek Koniarek (trener Górnika): Dziękuję za gratulacje. Cieszy nas zwycięstwom, wiadomo z liderem. Bardzo ważna wygrana, bo potrzebujemy punktów i musimy ich szukać w każdym meczu. Chłopcy zagrali bardzo ambitnie i wydaje mi się, że byliśmy lepsi o tą jedną bramkę.
Sebastian Dudek (Śląsk ): Na pewno się nie spodziewaliśmy tej porażki. Walczyliśmy o trzy punkty, trochę nam nie wyszło. Od samego początku nie układała nam się gra. Wiadomo to są derby, było ciężko. Zawodnik oddał strzał życia, ale my też mieliśmy kilka sytuacji. Sądzę, że remis byłby sprawiedliwy.
Gol bardzo ładny.
T. Wróbel (Górnik): Przypadek. Akurat piłka dobrze siadła. Dobrze, że odsunął się Wacławczyk i nie zdjął mi tej piłki.
Śląsk grał słabo?
Wynik mówi sam za siebie. Było tylko 1:0 i to w końcówce padła bramka. Wysoko nam postawili poprzeczkę, ale najważniejsze, że udało się wygrać. Kto strzeli bramkę, to jest nieważne, najważniejsze, żeby drużyna wygrywała.
Lider rozczarował?
Mnie nie. To były derby. Wiem jak to jest na Śląsku – Ruch Chorzów z Zagłębiem Sosnowiec. Widziałem, że chłopaki się tutaj bardzo spięli na Śląsk Wrocław.
źródło: własne
