Pomeczowe wypowiedzi

Prezentujemy wypowiedzi Piotra Ćwielonga, Marka Gancarczyka Arkadiusza Głowackiego, Rafała Boguskiego oraz Dariusza Sztylki po meczu Wisła - Śląsk.


 

Piotr Ćwielong (Śląsk): Na dzisiaj Wisła jest od Śląska lepsza, ale myślę, że to się z czasem zmieni, bo we Wrocławiu też budowana jest dobra drużyna i z każdym kolejnym sezonem będziemy rywalizować z najlepszymi jak równy z równym. Nie zaprzątamy sobie głowy myślą, ze możemy spaść, bo wystarczy jedno zwycięstwo, a będziemy w komfortowej sytuacji. Nie będzie oczywiście łatwo, ale zrobimy wszystko, żeby w końcu wygrać, bo to się w tej rundzie jeszcze nie udało. Czy utrzymuję kontakt z kolegami z Wisły? Właśnie chciałem z nimi porozmawiać, ale uniemożliwiacie mi to (śmiech). Z Tomkiem Jirsakiem i Wojtkiem Łobodzińskim sobie czasami pogadamy, ale nie ma już takiej zażyłości.

Marek Gancarczyk: Nie był to zły mecz w naszym wykonaniu, choć nie stworzyliśmy sobie wielu sytuacji. Wiadomo, że przeciwko mistrzowi Polski i takim obrońcom jak Marcelo i Głowacki gra się ciężko. Czułem się jednak nieźle i żadnego bólu nie odczuwałem. Nie jestem oczywiście w rytmie meczowym, ale trenuję na całego. Jeśli trener będzie mi dawał szansę gry przynajmniej w końcówkach, to z meczu na mecz powinno być lepiej. Może nawet uda mi się jeszcze w tej rundzie coś strzelić.

Rafał Boguski: Na pewno nie jest to komfortowa sytuacja, kiedy kilkanaście dni czeka się na mecz. Przygotowaliśmy się dobrze jednak do tego spotkania i zdobyliśmy trzy punkty. Jesteśmy w dobrych humorach. Paweł Brożek przełamał się, ale przede wszystkim liczy się zwycięstwo. Nie myśleliśmy dziś o Lechu, bo każda chwila dekoncentracji mogła zakończyć się stratą gola. Ciężko grało się bez Radka Sobolewskiego. On jest takim dyrygentem, jednak dziś musieliśmy radzić sobie bez niego i udało się.

Dariusz Sztylka: Na pewno nie cieszymy się z wyniku, bo przyjechaliśmy tutaj po punkty. Następne mecze będą już dla nas niezwykle ważne. Jak najszybciej musimy wyrzucić z głowy tę porażkę i przygotowywać się do kolejnego meczu. Niestety, mimo niezłego stylu przegraliśmy i zaczyna nam brakować nieco punktów, aby się spokojnie utrzymać. Z Bełchatowem oczywiście jesteśmy w stanie wygrać, mimo że ten zespół jest od nas wyżej w tabeli. Na pewno podejdziemy do tego meczu z optymizmem. Coraz częściej spoglądamy na te zespoły, które są niżej w tabeli, ale sami do tego dopuściliśmy. Teraz na gwałt musimy wygrać choć jeden mecz, aby na spokojnie zakończyć sezon.

Arkadiusz Głowacki (Wisła): Niestety nie zagram z Lechem. Przed nami bardzo prestiżowy mecz, który może przesądzić o mistrzostwie Polski. Myślę jednak, że sędzia mógł powstrzymać się z pokazaniem mi żółtej kartki, ale to jest oczywiście tylko moje zdanie. Radek Sobolewski jest postacią bardzo ważną w zespole, ale Junior dziś bardzo dobrze go zastąpił. Przeżywaliśmy ostatnio wszyscy trudne chwile, ale mimo to staraliśmy się dobrze przygotować do meczu ze Śląskiem. Udało się. Musimy dostosować się teraz do napiętego terminarza.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.