Pomeczowe wypowiedzi cz.2

Prezentujemy dwa krótkie wywiady z byłymi zawodnikami Śląska obecnie reprezentującymi barwy Polonii Bytom.


 

Mateusz Żytko

Czy remis ze Śląskiem jest dla Polonii Bytom dobrym wynikiem?
Żytko: Na pewno nie jesteśmy zadowoleni, bo strata 2 punktów u siebie może drogo kosztować. Ale remis to wynik sprawiedliwy. Był to mecz typowej walki, mało składnych akcji z obu stron i mniej więcej tyle samo sytuacji podbramkowych z obu stron.

Czy to ze względu na miejsce w tabeli uważacie Śląsk za takiego rywala, którego u siebie należy pokonać?
- Wrocławianie nie są jeszcze w optymalnej formie. Myślę, że praca trenera Lenczyka będzie widoczna dopiero w najbliższych meczach. Chociaż są tam bardzo dobrzy zawodnicy, jak chociażby mistrzowie Europy z 2001 r. i kilku innych doświadczonych graczy. Sądzę, że Śląsk jeszcze wyjdzie z tego marazmu i będzie wygrywał.

Większość obecnego składu WKS-u znasz z reprezentacji lub z klubu. Chciałbyś jeszcze wrócić do Wrocławia?
- Wiadomo, że takie myśli zawsze się w głowie kołaczą. Ale na razie jestem w Polonii Bytom i koncentruję się na jak najlepszej grze dla tego klubu.


Grzegorz Podstawek

Jak Ci się grało przeciwko macierzystemu klubowi?
Podstawek: Dzisiaj było ciężko, jeśli chodzi o moją grę. Wypadłem z rytmu meczowego. Żadne treningi nie zastąpią meczu i myślę, że dzisiaj było to widać. Nie mogę być do końca zadowolony ze swojej postawy. Mimo tego jakieś tam 2-3 sytuacje miałem. Gdyby się piłka inaczej odbiła, gdybym się lepiej zachował, można się było pokusić o bramkę.

Ale to nie były chyba czyste sytuacje.
- Właśnie dlatego powiedziałem, że te moje sytuacje nie były stuprocentowe. Ale z przebiegu całego meczu, to my jakieś sytuacje stworzyliśmy i szkoda, że nie zakończyło się to bramką. Był słupek, a w pierwszej połowie te "kręgle", po których piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki.

Śląsk też miał swoje okazje. Ten remis uważasz zatem za sprawiedliwy?
- Z przebiegu meczu można tak powiedzieć. Śląsk na pewno miał przewagę w pierwszej połowie. Drugą my kontrolowaliśmy. Czasami tak jest: nie da się wygrać, to trzeba zremisować. Ale uważam, że to był mecz u siebie i dlatego powinniśmy go wygrać. Uważam, że to strata 2 punktów.

Gdybyście wygrali, to odseparowalibyście się od tych zespołów, które będą walczyły o utrzymanie. Remis sprawia, że nadal jesteście w tej grupie.
- Zgadza się. Tabela jest teraz tak wyrównana, że każdy punkt będzie ważny. Zarówno te zdobyte jesienią, jak i wiosną będą się liczyły. To zwycięstwo dzisiaj sprawiłoby, że ucieklibyśmy Śląskowi na 6 punktów. Ale czasami tak bywa. Dzisiaj nic nam nie chciało wpaść, no i skończyło się remisem, z którego nie jesteśmy do końca zadowoleni.

Powiedziałeś, że remis ze Śląskiem u siebie to dla Was strata punktów. Macie tak niskie zdanie o wrocławskich piłkarzach czy to ze względu na kształt tabeli?
- Liga jest po prostu tak wyrównana, że każdy mecz u siebie jest bardzo ważny. Każda drużyna pokazuje, że przede wszystkim punkty zdobywane u siebie będą się liczyć. Ponieważ byliśmy gospodarzami, powinniśmy wygrać.

Śląsk póki co jest 15 w tabeli, chociaż miał walczyć o znacznie wyższe cele.
- Ciężko mi coś powiedzieć. Nie jestem aż tak dobrze zorientowany, żeby wiedzieć, co się dzieje. Ale jest to klub z tradycjami, miasto ma swoje ambicje, kibice inaczej sobie wyobrażali start sezonu. Zawodnicy mają ciężką sytuację, przyszedł nowy trener. Ale muszą po prostu myśleć pozytywnie. Uważam, że mają dobry zespół i na pewno będą walczyć o wyższe lokaty

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.