Poprawa: Ciężko pracowałem, by dostać szansę
fot.: ŚLĄSKnet
Konrad Poprawa pojawił się w składzie ekstraklasowego Śląska po raz pierwszy od grudnia 2017 roku. Obrońca WKS-u od tamtej pory zbierał doświadczenie na wypożyczeniu w Wigrach Suwałki, Skrze Częstochowa i ostatnio w rezerwach wrocławskiego klubu. Co defensor miał do powiedzenia po naprawdę udanym dla siebie spotkaniu?
Konrad Poprawa: Byłem przygotowany do gry, w rytmie meczowym, bo występowałem co weekend w drugiej drużynie. Ciężko pracowałem, by dostać szansę od trenera Magiery i cieszę się, że to się udało już w pierwszym meczu, tym bardziej, że zwycięskim. Trzy punkty i czyste konto to najlepsze co mogliśmy dziś zrobić.
Dla mnie takie ustawienie nie było nowością, bo w drugiej drużynie występowałem w nim wiele razy. Dobrze się w nim czuję, ale nie mówię, że w formacji z czwórką obrońców nie dałbym rady albo źle bym się czuł. W takiej też mogę zagrać, nie ma żadnego problemu.
Zostałem zaproszony w tygodniu do treningów z pierwszą drużyną, wystąpiłem w grze wewnętrznej i trener Magiera powiedział mi, że chce mnie widzieć na zajęciach jego zespołu. Wiem, że obserwował mnie też w meczu z Wigrami Suwałki i to również miało wpływ na moje pojawienie się w Białymstoku. Przewidywałem po treningach, że mogę dostać szansę, szykowałem się do tego.
Uważam, że mieliśmy kontrolę nad meczem i dopiero w ostatnich minutach Jagiellonia zepchnęła nas do obrony. Potrafiliśmy się jednak wybronić, pokazaliśmy charakter i za to szacun dla całej drużyny.
Bardzo dobrze dogadywaliśmy się w formacji z Łukaszem Bejgerem i Markiem Tamasem. Z Łukaszem grałem kiedyś nawet w sparingu drugiej drużyny, a z Markiem nie raz trenowałem na zajęciach pierwszej drużyny. Komunikacja była bardzo dobra i oby tak dalej.
źródło: slaskwroclaw.pl
