Poprawa: Nie był to idealny mecz
fot.: ŚLĄSKnet
Konrad Poprawa jeszcze niedawno grał w rezerwach, lecz po przyjściu do Śląska trenera Jacka Magiery, młody obrońca wyrasta na pierwszoplanową postać wrocławskiej drużyny. Po meczu z Podbeskidziem opowiedział o swojej debiutanckiej bramce, a także o pracy, jaką wykonuje cały zespół z nowym szkoleniowcem.
Konrad Poprawa: Na pewno to nie był idealny mecz w naszym wykonaniu. Zwłaszcza patrząc na to, że straciliśmy trzy bramki, grając u siebie. Nie może to tak wyglądać, więc na pewno dokładnie przeanalizujemy ten mecz i przyjrzymy się błędom, by tracić mniej goli, bo to zdecydowanie za dużo.
Strzelenie gola to super uczucie. Bardzo się cieszę, że udało nam się wyciągnąć wynik po tym, jak przegrywaliśmy. Cóż - Mąka dał mi taką piłkę, że wystarczyło dołożyć głowę. Dziś można się cieszyć, w piątek gramy jednak kolejny mecz, więc na spokojnie trzeba się przygotować i skoncentrować.
Wydaje mi się, że robię postępy w grze ofensywnej, w grze głową pod bramką rywala. O to chodzi, by rozwijać się w każdym elemencie. Nie strzelam dużo goli, to prawda - w rezerwach też nie udało mi się zdobyć bramki w II lidze - ale bardzo fajnie, że zrobiłem to w Ekstraklasie.
Trenujemy stałe fragmenty gry, jak każda drużyna, ale dużą satysfakcję daje to, że przynoszą one bramkowe skutki. Wchodząc w pole karne, przy rzucie wolnym czy rożnym, każdy rusza tam z myślą o tym, by strzelić gola. Takim podejściem możemy dużo zyskać.
Nie pamiętam w swojej karierze podobnie zwariowanego meczu i szalonej końcówki. Emocji było mnóstwo, ale najważniejsze, że ostatecznie trzy punkty zostają we Wrocławiu.
źródło: slaskwroclaw.pl