Porażka na zakończenie: RC Strasbourg - Śląsk 3:0 (2:0)
Mecz z francuskim pierwszoligowcem był ostatnim pojedynkiem piłkarzy Śląska przed powrotem do Polski. Spotkanie z RC Strasbourg z pewnością pokazało wrocławianom jaka różnica dzieli francuską ekstraklasę od naszej drugiej ligi. Podobnie jak w Polsce tak i w Strasburgu pogoda nie sprzyjała piłkarzom, upał z pewnością miał wpływ na przebieg spotkania. Jak informuje Waldemar Tesiorowski, drugi trener Śląska, ostateczny wynik jest dla wrocławian krzywdzący, bo z przebiegu meczu nie zasłużyli na tak wysoką porażkę. Ryszard Tarasiewicz po raz kolejny eksperymentował z ustawieniem zespołu. Od pierwszej minuty na bokach defensywy zagrali Szewczuk i Ostrowski, w środku pola wystąpił Mróz, a na prawej pomocy Wołczek. Na początku spotkania wyśmienitej okazji na zdobycie gola nie wykorzystał Ulatowski i zemściło się to na wrocławianach. Gospodarze dwukrotnie zmusili do kapitulacji Janukiewicza (gole: Yacine Abdessadki i Emil Gargorov) i do przerwy prowadzili 2:0. 
fot. www.racingstub.com
W drugiej części meczu trener Tarasiewicz dał szansę gry sześciu zawodnikom rezerwowym, jednak wrocławianom nie udało się zdobyć bramki honorowej. Tymczasem piłka zatrzepotała w siatce Śląska (strzelił Ali Mathlouthi) i spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0.
Po meczu wrocławianie udali się na kolacje i około 22:30 mieli wyjechać w kierunku Wrocławia. Po powrocie zawodnicy mają poniedziałek wolny, na wtorek przewidziano trening, a w środę Śląsk prawdopodobnie w Kątach Wrocławskich zmierzy się z Motobi.
RC Strasbourg – Śląsk 3:0 (2:0)
Bamki: Yacine Abdessadki 41', Emil Gargorov 45', Ali Mathlouthi 61'
Śląsk: Janukiewicz (60’ Kaczmarek) – Szewczuk, Sztylka, Wójcik (80’ Biliński), Ostrowski (46’ Wan) – Wołćzek, Rosiński (46’ Mróz), Socha (46’ Husejko), J. Gancarczyk – M. Gancarczyk, Ulatowski (46’ Ilków-Gołąb).
źródło: RCS/Sport
