Porażka rezerw!!! Śląsk II - Polonia 1:2 (0:0)

Wrocławianie doznali drugiej porażki w sezonie, mimo to Śląsk nadal pozostaje na pozycji lidera. Przegrana martwi, tym bardziej że WKS nie był wcale zespołem słabszym. Być może wynik potyczki byłby inny, gdyby terminarz został tak ułożony, że rezerwy mogły by dostać wsparcie w postaci kilku graczy pierwszej drużyny. Dodatkowym osłabieniem był brak Hajdamowicza, który zasilił pierwszy zespół w meczu ze Szczakowianką.


 

Śląsk mógł objąć prowadzenie już w pierwszej minucie. W dogodnej pozycji znalazł się Wróbel, ale jego strzał nie był skuteczny. Goście nie ograniczali się jedynie do obrony, kilkukrotnie okazję na pokazanie umiejętności bramkarskich miał Dąbrowski. Wrocławianie nie mogli przebić się przez defensywę Polonii, próbowali więc uderzać z dystansu. Piłka po uderzeniach Wróbla i Gajosa nie trafiła jednak do siatki. W grze Śląska widać było brak zawodników potrafiących kierować grą. Na początku sezonu mózgiem był Małecki, potem Hajdamowicz, ostatnio próbowany był Kamrowski. Teraz na pozycji środkowego pomocnika zagrał Lipiński. Ciągłe rotacje na tej newralgicznej pozycji muszą odbijać się na grze zespołu.



W przerwie w zespole WKSu nastąpiły dwie zmiany w pomocy. Wilusz i Szataniak mieli wprowadzić więcej ożywienia w grze. W 51 minucie groźnie z rzutu wolnego z 20 metrów uderzał Kamrowski, jednak szczęście stało po stronie gości. Jednak chwilę później golkiper Polonii musiał wyjmować piłkę z siatki. Lipiński dośrodkował z rzutu rożnego, najwyżej wyskoczył Wróbel i głową skierował futbolówkę do bramki. Wrocławianie objęli prowadzenie, jednak chwilę później wszyscy przeżyli chwilę grozy. Pomocy lekarskiej potrzebował Dąbrowski, a zespół WKSu nie miał na ławce rezerwowej drugiego bramkarza! Po chwili jednak golkiper stanął między słupkami igra toczyła się dalej. Wydawało się, że podobnie jak tydzień temu w Dobroszycach, Śląsk dowiezie zwycięstwo do końca, gdy niespodziewanie w końcówce skutecznie zaatakowali goście. W 82 minucie piłka została dośrodkowana z prawej strony, na wyjście z bramki nie zdecydował się Dąbrowski, a Sikorski z łatwością wpakował futbolówkę do siatki. Wrocławianie rzucili się do ataku, jednak w 90 minucie nadziali się na kontrę. Tym razem piłka została dośrodkowana z lewej strony, a Kowalskiemu nie pozostało nic innego, jak wpakowac ją do siatki. Zespół gości szalał z radości.



Śląsk II Wrocław – Polonia Środa Śląska 1:2 (0:0)

1:0 – Wróbel 51’

1:1 – Sikorski 82’

1:2 – Kowalski 90’+



Śląsk: Dąbrowski – Struzik, Wiśniewski, Kamrowski, Galuś – Bordulak (46’ Szataniak), Lipiński, Błąkała (46’ Wilusz), Gajos (87’ Tarasiewicz) – Wróbel, Biliński.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.