Powiedzieli na konferencji

Prezentujemy obszerny zapis wypowiedzi z poniedziałkowej konferencji prasowej w Ratuszu.

Po wstępie i przedstawieniu obecnych na konferencji głos zabrał prezydent Rafał Dutkiewicz:
- Dzień dobry Państwu, bardzo się cieszę, że jest tak duże zainteresowanie. Przed chwilą w UW rozmawialiśmy na temat postępu prac związanych z Euro 2012. Jak Państwo wiedzą budujemy nowy stadion na Maślicach. Chcemy żeby tam grał znakomity zespół, ten zespół chcemy budować wspólnie ze Zbyszkiem Drzymałą. Dzisiaj podpisujemy umowę o zamiarze łączenia. Powstanie nowy byt, który będzie zlokalizowany we Wrocławiu i będzie miał barwy i godło Śląska Wrocław. Ja się ogromnie z tego cieszę. Witam we Wrocławiu ludzi znakomicie znających się na piłce i mam nadzieję, ze razem przy państwa pomocy zrobimy coś dobrego dla Wrocławia i Dolnego Śląska oraz dla polskiej piłki.


 

Potem sytuację skomentował Zbigniew Drzymała: - Miło mi uczestniczyć w tym spotkaniu. Potwierdzam, zostałem zaproszony do Wrocławia, jako prezes przyszłego Śląska Wrocław, który będzie rozgrywał mecze na nowym, wspaniałym stadionie. Piłkarska Polska się zmienia. Do niedawna wystarczyło mieć przyzwoity klub w anonimowym prawie miejscu i święcić tryumfy na polskich boiskach. Za 2-3 lata na piłkarskiej mapie Polski prawo bytu będą miały tylko te kluby, które będą dysponowały nowymi obiektami na miarę europejską. Chcąc nadal uczestniczyć, poważnie uczestniczyć, w wielkim futbolu nie miałem wyboru – musiałem podjąć decyzję o zmianie miejsca, w którym pasjonuję się piłką. Rozmowy we Wrocławiu były bardzo konstruktywne i zaowocowały podpisaniem porozumienia, które za chwilę sformalizujemy. Miło mi, że Państwo aż tak bardzo interesujecie się tym faktem, mam nadzieję, że taka atmosfera zrozumienia i cierpliwości dla tego, co chcemy zrobić, będzie nam towarzyszyła w przyszłości.


R. Dutkiewicz: - Śląsk ma awansować sam z siebie do pierwszej ligi, najlepiej zakończyć sezon na pierwszym miejscu w drugiej lidze. Na koniec sezonu ma nastąpić akt połączenia, połączony twór wystąpi o licencję do PZPN-u, i jesteśmy przekonani i będziemy prosili, by uznał on ten akt. Będzie miał prawo do gry w 1 lidze w sensie moralnym z dwóch powodów – sami z siebie awansujemy, a Groclin jest już zespołem pierwszoligowym. Chcemy zbudować bardzo silny budżet, nie będziemy obiecywali gruszek na wierzbie, ale chodzi o to by była to naprawdę bardzo mocna sportowa maszyna, ku radości wszystkich, którzy będą chcieli przychodzić na mecze.



Potem nastąpiło podpisanie dokumentów, a po nim przyszedł czas na pytania.



Kogo Pan widzi w składzie połączonej drużyny Śląska?

Z. Drzymała: - Czeka nas jako zarząd niełatwe zadanie zbudowania zespołu z dwóch drużyn. Od tego dnia mam prawo przyglądać się na roboczo temu co potrafią zawodnicy poszczególnych zespołów, w kontekście tego, co ma się zdarzyć. Ja oczywiście doskonale znam zespół Groclinu, mniej zespół Śląska, no ale nigdy nie patrzyłem właśnie tak – by z dwóch drużyn powstała jedna, ale to jest możliwe. Mamy przykład niedawny Amiki i Lecha z sąsiedztwa. Wiemy, że to się rodzi w trudach. Odpowiedź na Pana pytanie będę miał gotową za 3 miesiące.



Jarosław Lato łączy jest chyba jedynym zawodnikiem, który łączy oba kluby?


Z. Drzymała: - Jarek wraca do Wrocławia. Myślę, ze wraca jak zawodnik dojrzalszy i z dużymi szansami, żeby grać nawet w reprezentacji Polski. W Grodzisku jest bardzo wartościowym zawodnikiem , a sadzę ze kibice we Wrocławiu go pamiętają i będzie dobrze przyjęty.




Przeniesie Pan także swoje firmy do Wrocławia?


Z. Drzymała: - Osoby, które będą pracowały w Śląsku, niezależnie od tego czy mieszkają w tej chwili w Grodzisku, Poznaniu czy gdziekolwiek, będą musiały być w tym mieście. Żeby poważnie realizować swoje zdania, muszą być bardzo blisko drużyny. Co do moich interesów, piłkarze Śląska mają grać z logiem Groclin Altaksu, czyli jednej z moich spółek i to jest ten mój interes – żeby promować dobrą markę w dobrym klubie.




Kończy się sezon i Śląsk awansuje do 1 ligi, a Groclin kwalifikuje się do pucharów. Na czyjej licencji będzie grać Śląsk?


R. Dutkiewicz: -Wystąpimy o licencję do PZPN-u, tak jak mówiłem będzie to WKS Śląsk. Najprawdopodobniej ze względów nie tylko, ale jednak także finansowych, bo będzie do podziału pewna pula pieniędzy, ale to nie są jedyne względy, będzie to miejsce związane z dotychczasowym miejscem Groclinu.




Co w takim razie z licencją Śląska?


R. Dutkiewicz:- Ostateczna umowa będzie na koniec sezonu i wtedy będziemy w stanie odpowiedzieć na wszystkie tego rodzaju pytania. Istotne jest w wielu rozmowach które prowadziłem, byłem pytany o to, czy wykorzystamy ten pierwszy sezon związany z innego rodzaju finansowaniem polskiego futbolu i jesteśmy bardzo zainteresowani, by tę szanse dla śląska wykorzystać.




Czy prawdą jest, że zespół będzie trenować w Grodzisku?


Z. Drzymała: - Nowy klub pozyskuje bazę, która została stworzona w Grodzisku. Będziemy starali się ją racjonalnie wykorzystać. Nie jest przesądzone gdzie zawodnicy będą mieszkali, na pewno będą mieli do dyspozycją tą najlepszą w Polsce bazę treningową. Wiemy, że we Wrocławiu w tej chwili bazy tej klasy nie ma, boiska mają skromny standard. Nieporównywalnie lepsze jest to, co mamy w Grodzisku. Szczegóły dotyczące miejsca zamieszkania, funkcjonowania zespołu, w wymiarze marketingowym – konieczność mnóstwa spotkań, które będą musieli odbyć zawodnicy tutaj, żeby popularyzować to co chcemy robić, narzuca nam szereg nowych wyzwań i nad tym będziemy pracować.


R. Dutkiewicz:- Śląsk będzie całkowicie wrocławskim zespołem, natomiast oczywiście grzechem byłoby nie skorzystać ze znakomitej bazy treningowej, która jest w Grodzisku.




Co ze współpracą z Zygmuntem Solorzem?


R. Dutkiewicz:- Spotkałem się raz z Panem Solorzem i prowadziłem na ten temat rozmowy. Połączenie klubów nie wyklucza takiej inwestycji. Nie mamy jednak ustalonych żadnych planów, ani ustalonego ciągu dalszego. Potwierdzam, że odbyło się spotkanie i potwierdzam, że w czasie tego spotkania ustaliliśmy ,że ta fuzja, która dzisiaj obwieszczamy nie jest żadną przeszkodą w kontynuowaniu rozmów.


Z. Drzymała: - Raz przegrałem w meczu tenisowym z Panem Solorzem i to są minusy naszych kontaktów. Natomiast mamy spore doświadczenie biznesowe obaj , z tego mogą wynikać tylko plusy.




Ile planuje Pan zainwestować w klub?


Z. Drzymała: - Mamy oczywiście koncepcję budowy budżetu nowego klubu i na miarę tego budżetu należy oczekiwać wyników sportowych. To jest wysiłek finansowy, który chcemy żeby dotyczył wielu firm wrocławskich, nie będę mówił o kwotach ,ale musimy sobie zdawać sprawę, ze budżet dobrego ligowego klubu to jest 10 razy tyle minimum ile jest teraz pieniędzy w Śląsku. Przed nami gigantyczna robota dla pozyskania tych środków.




Co zdecydowało o przenosinach do Wrocławia?


Z. Drzymała: - Powtórzę, że zmieniają się realia futbolowe w Polsce. Te drużyny, które będą grały na nowych stadionach będą miały na starcie będą dysponowały budżetami plus-minus o 20 milionów większymi jak te drużyny, które tego zaplecza mieć nie będą miały. To jest tak poważna skala możliwości, ze nie sposób o tym nie myśleć i nie sposób tego pominąć. Po drugie Wielkopolska i Dolny Ślask są sąsiadami, znam dobrze Wrocław. Z kolegą Prezydentem znaleźliśmy wiele wspólnego w sposobie widzenia przyszłości klubu i mimo, ze mieliśmy inne propozycje, zdecydowałem się na inwestowanie w Śląsk.




Jak pan ocenia wartość sportową Śląska?


Z. Drzymała: - To będzie ekscytowało kibiców i dziennikarzy przez pierwsze miesiące. Później wszyscy zapomną o korzeniach tych zawodników, będą to zawodnicy Śląska reklamujący Groclin Altax. Tak będziemy na nich patrzeć. Dla tego, co jesteśmy w stanie zrobić z tym zespołem w przyszłości na nowym stadionie decydujemy się na ten krok.




Trener Tarasiewicz czy Zieliński?


Z. Drzymała: - Nie wiem, może ktoś trzeci. Ja ta odpowiedz będę znal za 3 miesiące.


R. Dutkiewicz:- Będzie bardzo trudne połączenie. Po pierwsze co do zawodników Śląska i trenera Tarasiewicza, z którym łączą mnie bardzo dobre stosunki, no to jest właśnie miara wyzwania, które przed nimi teraz stoi. Bardzo byśmy chcieli wszyscy, żeby oni pokazali w drugiej części sezonu pokazali na co ich stać. Rola jaką będą pełnić w przyszłości w nowotworzonym Śląsku zależy od osiągnięć , które są w tej chwili przed nimi. Po drugie mamy klub ze znakomitymi tradycjami i robiący bardzo dobre postępy. Mamy we Wrocławiu bardzo dobry system szkolenia młodzieży, który będzie uzupełniony sporą dotacją z kasy miejskiej. Będziemy mieli jeden z najświetniejszych stadionów w Polsce. To trzeba stworzyć do tego wszystkiego klub, który będzie stabilny. Który będzie miał silne podstawy finansowe, będzie dobrze zorganizowany i sportowo w stanie walczyć w górnej części tabeli pierwszej ligi. To musi być porządnie zorganizowana machineria, zarówno organizacyjnie jak i sportowo. W taki sposób się do tego zabieramy, bo gdybyśmy do tego się nie zebrali, to Państwo byście byli niezwykle niezadowoleni. Jak się zabieramy i prowadzimy rozmowy, które chcemy zakończyć na koniec sezonu podpisaniem umowy, to nie chcemy tego ukrywać. Dzisiaj podpisujemy umowę zamiarową, a po zakończeniu sezonu zaprosimy Państwa na kolejne spotkanie, na którym podpiszemy ostateczną umowę i będziemy w stanie odpowiedzieć dużo precyzyjniejna pytania, także to stricte sportowe.


Z. Drzymała: - Zawodnicy nie mogą się bać wyzwania. Moi piłkarze dowiedzieli się w piątek o tym co ma się zdażyć i zagrali w Bełchatowie tak jak zagrali. Oni wiedzą, że walczą o byt w przyszłej formule tego klubu. Mam nadzieję, że zawodnicy Śląska odbierają to tak samo i potrafią udowodnić i pokazać, że mogą być poważnie brani pod uwagę przy ustalaniu składu przyszłego pierwszoligowego zespołu.




Co z trenerem Tarasiewiczem, który jest ikona klubu i pokazał, że potrafi osiągnąć dobry wynik?


R. Dutkiewicz: - Jesteśmy po rozmowach z Ryśkiem Tarasiewiczem, wszystko jest absolutnie OK. Ja powiedziałem jaka jest moja opinia na ten temat – jeżeli będzie wynik, to silna preferencja miasta będzie po stronie trenera Tarasiewicza. Oczywiście trzeba szanować ten sposób podejścia, który budujemy. Na ten temat wymieniliśmy poglądy, odbyła się rozmowa z panem trenerem. Na koniec sezonu trzeba będzie podjąc decyzje. To będzie dobra, męska decyzja.


Z. Drzymała: A tak apropos czy ja dokonuje złych zmian?




Czy w tym momencie jednak klub jakim jest Śląsk właśnie nie zakończył istnienia?


R. Dutkiewicz:- Moje wrażenie jest dokładnie przeciwne. Ten byt, którego powstanie deklarujemy to będzie WKS Śląsk Wrocław, z barwami, tradycją i to bardzo mocno zapisujemy w umowie, która będzie nas łączyła. To będzie WKS Śląsk Wrocław.




Ale gdzie tu ciągłość, skoro nowy twór ma zagrać w pucharach w miejsce Groclinu?


R. Dutkiewicz:- Dokonują się operacje związane z prawem handlowym – łączą się spółki. Tak jak to miało w historii Śląska miejsce wiele razy, były różne przekształcenia właścicielskie. Większościowym właścicielem nowej spółki będzie miasto Wrocław. W tym sensie nie będzie to gigantyczna zmiana, to jest zmiana po stronie formalno-prawnej. Kiedyś Śląsk był klubem sportowym, w tej chwili jego właścicielem jest miasto Wrocław i dobieramy drugiego właściciela i ja bym tych przekształceń w taki sposób nie interpretował. Moim zdaniem klub Śląsk Wrocław istnieje nadal i będzie jednym z najlepszych w polskiej lidze.


Z. Drzymała: Czy na Dolnym Śląsku chodzą inni ludzie, niż ci którzy chodzą na mecze Lecha w Poznaniu?
Tam kibice zrozumieli ,że połączenie Lecha i Amiki to awans dla Lecha Poznań, to lepsza organizacja, stabilizacja, to lepsza drużyna.




A co jeśli kibice odbiorą to inaczej?


R. Dutkiewicz:- Będziemy spokojnie tłumaczyli, że mówimy o Śląsku Wrocław. O wrocławskim klubie WKS Śląsk Wrocław i chcemy by ten klub miał stabilne podstawy działania i , tak żeby robić dobre wyniki sportowe.





W Bydgoszczy i Szczecinie nie zrozumieli tego w taki sposób…


Z. Drzymała: Być może przekaz był nieczytelny. Ja sadze, że Państwo wiecie o czym mówimy z prezydentem i Państwa komentarze będą na miarę naszej argumentacji. Można być niezadowolonym z każdego zdania, można kwestionować wszystko. Patrzmy w przód, wczuwajmy się w role nowego właściciela obiektu, który chce zapełnić dziesiątkami tysięcy trybuny i chce by te osoby, które przyjdą oglądały mecz na wysokim poziomie




Jaki będzie procentowy podział udziałów w nowej spółce?


R. Dutkiewicz:Większościowe udziały będą po stronie miejskiej. Docelowo mniej więcej 80%.




Wie Pan przy jakiej ulicy będzie nowy stadion?


Z. Drzymała: Gdybym nie wiedział to by mnie tu nie było.


R. Dutkiewicz:Na koniec powiem, że patrząc na banery, które stoją za nami, widać że chodzi tu o WKS Śląsk Wrocław.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.