Powiedzieli po meczu

Po spotkaniu z Piastem udało nam się dowiedzieć od Roberta Rosińskiego i Mirosława Budki jak z ich perspektywy wyglądała akcja, po której padła jedyna tego dnia bramka dla Śląska. Zapytaliśmy także Marka Kowala, czy był faulowany w polu karnym. Prezentujemy także zapis wypowiedzi trenerów z pomeczowej konferencji prasowej.


 

Może Pan opisać akcje, po której padła zwycięska bramka?

Robert Rosiński
: - Popatrzyłem wzdłuż bramki i dwóch zawodników rywali stało dobrze ustawionych i ciężko byłoby dograć do partnerów. Zdecydowałem się uderzyć wzdłuż bramki siłową piłkę. Nie było w tym przypadku. Po ostatnim zwodzie zdecydowałem się na silne uderzenie piłki wzdłuż bramki, bo w tej sytuacji ciężko mi było obsłużyć naszych napastników. Piłka jest ciężka, odbiła się od golenia obrońcy i całe szczęście, bo dzięki temu są trzy punkty dla nas.




Dzisiejszego meczu nie zaliczy Pan do udanych, ustrzelił Pan gola samobójczego.

Mirosław Budka
: - Niestety trafiło się. Takie piłki są trudne do wybicia. Zawodnik uderzył bardzo mocno, no i niekiedy tak bywa, że obrońca pakuje sobie piłkę do bramki. Tak się stało właśnie dzisiaj. To chyba moja pierwsza bramka samobójcza w karierze




Czy w sytuacji z 63 minuty był Pan faulowany w polu karnym?

Marek Kowal
: - Nie. Zawodnik zablokował najpierw piłkę. Nie było nawet jego kontaktu z moimi nogami. Wszystko odbywało się na pełnej szybkości, obaj biegliśmy. Mogłem się zachować inaczej, trochę spokojniej.





Jacek Zieliński (trener Piasta): - Gratuluję Śląskowi bardzo ważnego zwycięstwa. Mecz miał dwie odsłony. W pierwszej połowie w drużynie za mało było „chciejstwa”, za mało było kreatywności, gry w piłkę. Oddaliśmy inicjatywę Śląskowi, który to wykorzystał. Straciliśmy bramkę po samobójczym strzale Budki, ale uważam, że ten gol mógł paść po innych składniejszych akcjach. Wpadła taka, mówi się trudno. W drugiej połowie trochę inaczej ten zespół zaczął grać. Przede wszystkim zaczęliśmy grać w piłkę, ale niestety zabrakło czasu i umiejętności na odrobienie straty. Szkoda, chociaż teraz przed nami bardzo ważne mecze z zespołami z którymi będziemy walczyć o uniknięcie strefy barażowej, bo taki jest w dalszym ciągu jest nasz główny i zasadniczy cel. Heko, Drwęca, Radomiak nad tymi meczami musimy się skupić i do nich musimy się przyłożyć. Śląskowi natomiast gratuluję zwycięstwa, w dalszym ciągu twierdzę, że zespół ten będzie bardzo poważnie liczył się w końcowej rywalizacji o awans. Mając tak dobry układ spotkań w końcówce można zaryzykować stwierdzenie, choć nie wiem czy to będzie duże ryzyko pomyłki, że Śląsk będzie bił się po prostu o 1 ligę.




Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): - Chciałem powiedzieć, że w 1 połowie nasza gra była bardzo, bardzo dobra. Mieliśmy dużo sytuacji i mogliśmy strzelić parę bramek. W drugiej połowie troszeczkę się przestraszyliśmy i chcieliśmy utrzymać ten wynik. Uważam, że Piast ma w sowich szeregach więcej piłkarskich indywidualności. Chciałem podziękować przede wszystkim moim zawodnikom. Nie ma ochoty wiele mówić, a dlaczego to zapytajcie Pana Ptaka.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.