Powrót do treningów. Jeden zawodnik na pół boiska
fot.: Marcin Polański
Zgodnie z nowymi wytycznymi rządu i planem powrotu do sportu w Polsce już w następny poniedziałek piłkarze Śląska Wrocław powrócą do treningów. Nie będzie to jednak tak kolorowe, jak może się wydawać.
Treningi, do których powrócą zawodnicy będą miały bowiem charakter indywidualny. Zaraz po zawieszeniu rozgrywek piłkarze Śląska trenowali indywidualnie, w domach, na podstawie planów treningowych, przygotowanych przez sztab trenerski. Potem jednak dostali wolne z uwagi na fakt, że nie było wiadomo nawet w przybliżeniu, kiedy warunki epidemiczne pozwolą powrócić do gry. Zawodnicy wrócili do ćwiczeń w zeszłym tygodniu, a na początku kolejnego wejdą na kolejny etap treningów, rozpoczynając zajęcia na boisku. Trener przygotowania motorycznego Michał Polczyk wyjaśnił, jak będzie on wyglądać:
- Jednemu zawodnikowi będzie przysługiwało pół boiska i do tego będzie jeden trener. Treningi będą rozłożone na cały dzień, a przerwy między nimi takie, aby zawodnicy się nie spotykali. Nie będzie też wchodzenia do szatni, bo każdy zawodnik będzie musiał przyjechać już w stroju treningowym i w tym stroju wrócić do domu. Piłkarz ma mieć też z sobą wodę do picia, chociaż oczywiście jakaś zapasowa zawsze będzie przygotowana.
Dopiero kolejny etap to treningi w większych grupach, a drużyna w całości spotka się na treningu na dwa tygodnie przed planowanym wznowieniem rozgrywek. Wszystko będzie jednak zależeć od wyników testów, które będą przeprowadzone wśród zawodników.
Kolejnym problemem mogą być możliwe urazy. Piłkarze, mimo że trenowali na własną rękę w domach, wypadli z reżimu treningu piłkarskiego na długie tygodnie, a okres przygotowań przed wznowieniem rozgrywek będzie skrócony do niezbędnego minimum. W tym przypadku zawodnicy będą musieli uważać, a to może prowadzić do problemu z graniem "nie na 100% zaangażowania". Z pewnością większą swobodę i lepszą sytuację będą tutaj miały kluby z dłuższymi ławkami rezerwowych, do których Śląsk niestety się nie zalicza.
źródło: interia.pl