Powrót do Wrocławia

Jutrzejszy mecz może mieć szczególne znaczenie dla kilku piłkarzy przebywających na boisku. W zespole Odry znajdują się byli gracze Śląska: Arkadiusz Aleksander, Marcin Dymkowski oraz Tomasz Moskal. Ten pierwszy to napastnik, który wywalczył wraz z wrocławskim klubem poprzedni awans do piłkarskiej elity. W Śląsku grał przez 4 lata. Dla WKS-u w Ekstraklasie zdobył w sumie 14 bramek. Może być jednym z najgroźniejszych piłkarzy Odry. W ostatnim meczu, przeciwko Legii Warszawa, strzelił 2 gole dając swojej drużynie cenne zwycięstwo. Piłkarz w udzielonej wypowiedzi dla Przeglądu Sportowego przyznaje, że Śląsk gra ładną, ofensywną piłkę. Przyjeżdża jednak tylko po, to aby zdobyć 3pkt i utrzymać dobrą passę. Za najsłabszą formację w zespole Śląska uznaje naszą obronę. Spotkanie przeciwko byłej drużynie nie motywuje go specjalnie. - Sport nie jest od tego, żeby komuś coś udowadniać, tylko żeby robić swoje - stwierdza.


 

Marcin Dymkowski mówi o sobie, że jest wrocławianinem na wygnaniu. W przeszłości działacze WKS-u nie dali mu szansy, aby mógł pokazać na ile naprawdę byłby przydatny drużynie. Jest wychowankiem Śląska. Trenował nawet z seniorską drużyną, jednak wkrótce opuścił Wrocław aby znaleźć dla siebie nowy klub. Zamierza się dobrze pokazać przed rodziną i znajomymi, którzy będą go jutro oglądać. - Chciałbym niektórym byłym działaczom Śląska udowodnić, że postąpili zbyt pochopnie, pozbywając się mnie z klubu - przekonuje piłkarz. - Nie jestem ligowcem z przypadku. Tym bardziej, że jeszcze kiedyś zamierzam zagrać w zespole z Wrocławia. Niekoniecznie na zakończenie kariery - dodaje. Czy swoją grą zainteresuje Ryszarda Tarasiewicza?

Byłym piłkarzem Odry w kadrze Śląska jest za to Wojciech Górski. - Odra to bardzo specyficzna drużyna. U siebie zawsze była groźna. Na wyjazdach jest już różnie - zapewnia pomocnik Śląska, który w Wodzisławiu Śląskim grał przez 3 lata. Piłkarz nie zamierza jednak dawać żadnej taryfy ulgowej. Celem w jutrzejszym meczu jest zdobycie pierwszego kompletu punktów w tym sezonie.

źródło: Przegląd Sportowy/Polska/Sport

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.