Powrót syna marnotrawnego?

Wrocławski Śląsk jest poważnie zainteresowany ponownym pozyskaniem z Górnika Wałbrzych 16-letniego Michała Bartkowiaka. Pomocnik Górnika Wałbrzych jest prawdziwą piłkarską perełką - jednym z największych talentów, jaki pojawił się na dolnośląskich boiskach. Od lat występuje w reprezentacjach Polski, już blisko rok trenuje z seniorami II-ligowego Górnika. W tym roku skończył 16 lat i dostał szansę na debiut w dorosłych rozgrywkach. Wypadł wtedy okazale - w meczu z Chojniczanką Chojnice (w tym sezonie awansowała do I ligi) Michał pojawił się na boisku w 73 minucie. W końcówce rywal uzyskał prowadzenie. Jednak w doliczonym czasie gry Bartkowiak zaliczył asystę po indywidualnej akcji a następnie strzelił bramkę dającą swej drużynie prowadzenie. W miniony weekend powtórzył swój wyczyn. W derbach z Chrobrym w Głogowie pojawił się na boisku w 65 minucie i w pierwszym kontakcie z piłką zdobył piękną bramkę a 9 minut później zaliczył asystę. Czy ten niezwykle utalentowany zawodnik trafi do Śląska?


 

Byłoby to jego drugie podejście do naszego klubu. 3 lata temu był zawodnikiem WKS Śląsk. Dość długo czekał na zatwierdzenie do gry, potem udanie wystąpił w kilku meczach WLT (trener Maligranda) oraz DLT (trener Zdziebło). W grudniu 2010 roku w halowym turnieju trampkarzy Banderoza w Głuchołazach został uznany najlepszym graczem turnieju (Śląsk triumfował w zawodach). Niestety wiosną zawodnik był już z powrotem w Wałbrzychu. Zadecydowały problemy natury pozasportowej i wyniki w nauce. Wydaje się jednak, że Śląsk w bardzo małym stopniu zajął się zaledwie 13-letnim zawodnikiem. Na (marne) pocieszenie nie tylko Śląskowi się nie udało wiosną 2012 r utalentowany zawodnik trafił do Legii. Spisywał się tam bardzo dobrze, nadal był powoływany do kadry narodowej, jednak po nieco ponad pół roku wrócił do Wałbrzycha. Ubiegły sezon spędził w Górniku.

Jako ciekawostkę należy wspomnieć, że to jemu w dużej mierze juniorzy młodsi zawdzięczają start w Makrolidze. Jesienią, gdy podopieczni Marka Kowalczyka zakończyli już występy w DLJM rozgrywany był zaległy mecz Górnik - Parasol. Wygrana dawała gościom awans do makroligi. Wałbrzyszanie zmobilizowali się na to spotkanie wystawiając m.in Bartkowiaka, który na co dzień grał w juniorach starszych. Górnik wygrał a decydującą bramkę strzelił właśnie Bartkowiak. Czas pokaże, czy utalentowany pomocnik, będzie miał wpływ na sukcesy Śląska już jako zawodnik naszej drużyny? Jeśli tak, czy znajdą się w klubie osoby, które będą potrafiły okiełznać trudny charakter młodego gracza i oszlifować ten piłkarski diament?

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.