Powtórzyć sezon 1974/75

Zaledwie punkt w 3 meczach u siebie. Tylko raz w historii Śląsk z tak słabym bilansem rozpoczął sezon w ekstraklasie. Było to w 1974 r. Wówczas jednak na finiszu wrocławianie zajęli 3. miejsce po raz pierwszy kwalifikując się do europejskich pucharów, w czym pomogło aż 9 zwycięstw przed własną publicznością. Czy podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza po równie nieudanym starcie stać na powtórzenie tego wyczynu?


 

36 lat temu wrocławianie zainaugurowali rozgrywki porażką ze Stalą Mielec (1:2), choć do przerwy prowadzili po golu Tadeusza Wanata. Potem przywieźli punkt z wyjazdów do Krakowa (0:3 na Wiśle) i Zabrza (2:2 z Górnikiem), by bezbramkowo zremisować przy Oporowskiej z Legią Warszawa. Po sukcesie w Szczecinie (1:0 z Pogonią) nieoczekiwanie ulegli u siebie Lechowi Poznań (0:1).
Później było jednak znacznie lepiej. Odtąd WKS uległ we Wrocławiu tylko liderującemu Ruchowi Chorzów (0:1) i Gwardii Warszawa (1:2) oraz podzielił się punktami z Arką Gdynia (1:1). Pozostałe 9 gier rozstrzygnął na swoją korzyść, między innymi odnosząc 5 wygranych z rzędu – wszystkie różnicą 2 bra mek. Triumf nad Łódzkim Klubem Sportowym (1:0) w ostatniej kolejce zapewnił prawo startu w Europie.
Ponadto bez wygranej w 3 pierwszych potyczkach roli gospodarzy "Wojskowi" pozostawali w latach 1967, 1968 i 1995, ale we wszystkich tych przypadkach dwukrotnie remisowali. Od 1974 r. też nie zdarzyło się, by strzelili mniej niz 2 gole. Wcześniej tak słabą skuteczność notowali w sezonach 1966/67-1968/69.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.