Pożegnanie z Oporowską

We wtorek piłkarze Śląska po raz ostatni w tym roku trenowali na murawie stadionu przy ul. Oporowskiej, rozpoczęły się bowiem prace związane z kolejnym etapem modernizacji obiektu. Zamontowana zostanie podgrzewana murawa, wyremontowana będzie tez trybuna kryta. Zgodnie z zapowiedziami prace po meczu z Motorem na Oporowskiej ruszyły z kopyta. Choć można zadać sobie pytanie czym zajmowało się pięciu robotników (geodetów?), którzy przez godzinę siedzieli przy przywiezionym przez siebie stoliku, za to po drugiej stronie murawy prace trwały w najlepsze. Koparka zdzierała murawę z boiska od strony zegara i do południa duża część tak ostatnio szczęśliwej dla wrocławian trawy wylądowała na samochodzie wywrotce.
Piłkarze mimo niesprzyjających warunków trenowali w pocie czoła, a na zakończenie zajęć masażysta Jarosław Szandrocho z Tomaszem Hryńczukiem, trenerem bramkarzy postanowili spróbować swoich sił w futgolfie, czyli próbie trafienia futbolówką do dołka w murawie.
- W środę będziemy trenować Na niskich łąkach, a po zajęciach wrócimy na Oporowską, gdzie zjemy obiad i udamy się w drogę do Gdańska - wyjaśnia Waldemar Tęsiorowski, drugi trener Śląska. Zespół WKS-u nocować będzie w Gdańsku, a w czwartek na boisku Polonii przeprowadzony zostanie trening.

Mimo kontuzji na Oporowskiej pojawia się Vladimir Ćap, który ćwiczy na siłowni, na wtorkowym treningu zabrakło natomiast Janusza Gancarczyka. - Pojechał na zabieg artroskopii, żeby dojść do normalności z tym wypadającym barkiem - wyjaśniał trener Ryszard Tarasiewicz.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.