Poznańskie last minute Piotra Tworka

Poznańskie last minute Piotra Tworka

fot.:

W piątkowy wieczór Piotr Tworek po raz pierwszy poprowadzi drużynę przeciwko Lechowi Poznań w meczu innym niż derby stolicy Wielkopolski. Jego doświadczenia z Warty Poznań nakazują uważnie śledzić spotkanie na Pilczycach do ostatnich sekund.



 

Powiedzieć, że mecze Warty Piotra Tworka z Lechem w minionym sezonie ekstraklasy były zacięte, to nie powiedzieć nic. Dwukrotny mistrz Polski wracał w szeregi najlepszych polskich drużyn po 25 latach przerwy, a derby stolicy Wielkopolski zapowiadały się o tyle wyjątkowo, że kibice Warty i Lecha nie ukrywają wzajemnej sympatii. Wcześniej obecny szkoleniowiec Śląska okazję do gry przeciwko Kolejorzowi miał tylko raz, w sezonie 2013/2014 był członkiem sztabu pierwszoligowej Miedzi Legnica, która wyeliminowała faworyta z Bułgarskiej w 1/8 finału Pucharu Polski (2:0). Tworek na kolejne mecze z Lechem musiał poczekać siedem lat, jednak to co działo się w pierwszych miesiącach po awansie Warty, z pewnością zapadło mu w pamięć.

REKORD EUROPY?

Do pierwszego meczu aktualnego opiekuna wrocławian przeciwko Kolejorzowi w ekstraklasie doszło 20 września 2020 roku przy Bułgarskiej. W obecności ponad 17 tysięcy kibiców, co stanowiło rekord Polski, a może i Europy w okresie między pierwszą a drugą falą koronawirusa, Warta Tworka postawiła wyżej notowanemu przeciwnikowi nadspodziewanie trudne warunki. Bezbramkowy wynik na stadionie Lecha utrzymywał się aż do 90. minuty, jednak wtedy rzut karny sprokurował świetnie znany przecież przy Bułgarskiej Łukasz Trałka, a komplet punktów gospodarzom zapewnił Jakub Moder. Ekipa Zielonych mogła mówić o sporym rozczarowaniu i niedosycie, jednak kolejne tygodnie, a szczególnie początek rundy wiosennej pozwoliły jej na dobre okrzepnąć w ekstraklasie.

PRZEBIEG INNY, REZULTAT TAKI SAM

Do meczu rundy rewanżowej 26 lutego 2021, już przy pustych trybunach w Grodzisku Wielkopolskim, Warta przystępowała znacznie bardziej pewna siebie i chociaż przebieg meczu był inny, to rezultat znowu tak samo przykry dla ludzi Piotra Tworka. Beniaminek tym razem prowadził w derbach Poznania od pierwszej akcji drugiej połowy za sprawą niezawodnego Mateusza Kuzimskiego, sęk w tym, że podobnej skuteczności Warcie tego dnia brakowało w defensywie. W 80. minucie do wyrównania doprowadził Islandczyk Aron Johansson, który w ekstraklasie strzelił dwa gole – tego przeciwko ówczesnej drużynie trenera Tworka, a pierwszego… w meczu ze Śląskiem. W czwartej minucie doliczonego czasu gry na listę strzelców wpisał się zaś Pedro Tiba i komplet punktów znowu powędrował na Bułgarską.

Choć oba dotychczasowe mecze obecnego szkoleniowca wrocławian z Kolejorzem miały przykry dla niego wspólny mianownik, ten przed piątkową potyczką na Pilczycach może kierować się zasadą „do trzech razy sztuka”. Początek meczu 27. kolejki ekstraklasy Śląsk – Lech zaplanowano na 1 kwietnia o godzinie 20:30.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.