Prasówka: Porażka mimo lepszej gry


Sobotnia prasa skupia się przede wszystkim na przegranym meczu z Górnikiem Zabrze w doliczonym czasie gry, po którym „Górnicy” wydostali się ze strefy spadkowej. Dzienniki podkreślają, że była to pierwsza porażka za czasów Mariusza Rumaka i mimo lepszej gry nie udało się wywieźć choćby jednego punktu.


 

Gazeta Wyborcza pisze, że doszło do sporych zmian w obronie, co w ostateczności nie wyszło najlepiej. „Tak zestawiona obrona Śląska tym razem nie prezentowała się jednak najpewniej. Miała spore problemy z ruchliwymi w Górniku: Romanem Gergelem, Arminem Cerimagiciem i Jose Kante. I właśnie jedna z akcji tej trójki zakończyła się dla gospodarzy bramką”.

Gazeta Wrocławska opisuje przede wszystkim grę Śląska w drugiej połowie, kiedy to wrocławianie dosłownie rzucili się do odrabiania strat, ale gospodarze dzięki szczelnej obronie zażegnywali niebezpieczeństwo. Dziennikarze tego tytułu uważają, że Śląsk zagrał lepiej od miejscowym i zasługiwał przynajmniej na ten jeden punkt, ale dzięki fenomenalnej indywidualnej akcji Sebastiana Stebleckiego to oni zwyciężyli wprawiając w szał zabrzańskich kibiców.

Fakt i Przegląd Sportowy podkreślają wielką determinację Górnika Zabrze. Gospodarze walczyli do ostatnich sekund spotkania i to im się opłaciło, czego wynikiem może być awans na bezpieczną pozycję po raz pierwszy od ponad ośmiu miesięcy. - Wygraliśmy dla naszych kibiców, którzy nie zwątpili w nas. Gramy do końca i zrobimy wszystko, aby się utrzymać - przyznał Cerimagić.

Na portalu eurosport.onet.pl przeczytamy o tym, jak długo kibice „Górników” czekali na ten moment. Mimo, że to Śląsk prowadził grę i grał lepiej, to dzięki woli walki, zaangażowania i ambicji udało się gospodarzom zdobyć bezcenne trzy punkty, dające duże nadzieje na utrzymanie w lidze.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.