Premier Cup nie dla Śląska

Na stadionie w Zakrzowie odbył się Wrocławski finał Premier Cup - eliminacji do Pucharu Nike, nieoficjalnych mistrzostw Polski trampkarzy, będących wstępem do rozgrywek europejskich. W turnieju wzięły udział drużyny Śląska S.A., FC Wrocław Academy, Parasola i Ślęzy. Nie pojawiły się awizowane wcześniej zespoły WKS Śląsk i Akademii Piłkarskiej Oleśnica.


 

Śląsk (trener) Muzyka zajął II miejsce i nie awansował do kolejnego etapu. Drużyna zawiodła. Grała tylko poprawnie a dobrą grę pokazała tylko w I połowie inauguracyjnego meczu ze słabą Ślęzą. W spotkaniu z rywalem, który okupuje dolne rejony tabeli Wrocławskiej Ligi Trampkarzy Śląsk od początku narzucił swój styl gry. Już w 2 minucie po centrze Izydorczyka z piłką minął się Pasternak ale Bergier celnie strzelił z 10 m. Kolejne 2 gole strzelił Sakwa. W 8 minucie było już 4:0 – po wrzutce z rzutu rożnego Bergiera do siatki trafił Pasternak. Tuż przed przerwą po akcji Kamińskiego gola strzelił Wodarczyk. W II połowie Śląsk grał już mniej agresywnie, niemal bez przerwy przebywał na połowie rywala jednak bardziej skupiał się na posiadaniu piłki niż an strzelaniu kolejnych goli. Padłą tylko jedna bramka – Bergier wykorzystał błąd obrony i celnie strzelił zza pola karnego. W kolejnym meczu Śląsk zmierzył się z Parasolem, zwycięzcą Wrocławskiej Ligi Trampkarzy. W I połowie rywal dość nieoczekiwanie uzyskał prowadzenie. Przymierzany kiedyś do Śląska Wątor uderzeniem z wolnego z 25 m wykorzystał błąd Mynarskiego. W II połowie po faulu na Kamińskim sędzia podyktował karnego i Bergier doprowadził do wyrównania. Ostatni mecz z FC Wrocław Academy miał decydować o wygranej w turnieju. Wygrany w tym meczu triumfował w zawodach, natomiast w przypadku remisu szansę miał jeszcze Parasol. Niestety w I połowie FC po kontrze strzeliło gola. Śląsk w całym meczu nie stworzył żadnej poważnej sytuacji i przegrał. I tylko dzięki niespodziewanemu remisowi Parasola ze Ślęzą zdobył tylko i aż II miejsce w turnieju.
Kadra Śląska: Mynarski, Koch – Izydorczyk, Kamiński, Rosiński, Sztylka, Mączka, Sakwa, Bergier, Kuriata, Berkowicz, Pasternak, Tomala, Włodarczyk, Wójcik, Duchiewicz, Kazanecki i Niedziałkowski

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.