Przed meczem z GKS-em

Piłkarze Śląska nie maja wiele czasu na regenerację sił po środowym meczu z Wisłą Płock, w którym przez prawie 40 minut musieli walczyć w osłabieniu po czerwonej kartce, którą otrzymał Benjamin Imeh. Było to jednak dopiero drugie i trzecie upomnienie Nigeryjczyka i będzie mógł zagrać w kolejnym meczu. W czwartek piłkarze spotkali się ponownie na Oporowskiej na porannym treningu. W zajęciach nie uczestniczył Janusz Gancarczyk, który w meczu drugiej drużyny WKS-u przeciwko Motobi w ostatnich sekundach meczu mimo gry w specjalnym usztywniaczu doznał urazu barku. Zawodnik pojawił się w czwartek na stadionie, ale z ręką na temblaku. – Będziemy się jeszcze konsultować z doktorem, ale jeśli mu znowu wypadł, to niestety chyba bez operacji się nie obejdzie – informował Jarosław Szandrocho, masażysta Śląska, który ma sporo pracy po potyczce z Wisłą Płock. Mimo, że mecz z GKS-em Jastrzębie rozegrany zostanie dopiero w sobotę (początek o godzinie 17:00), wrocławianie w drogę udadzą się już w piątek rano. Zespół WKS-u zatrzyma się w hotelu w Cieszynie, a popołudniu zostanie przeprowadzony trening na jednym z boisk.

Trener Ryszard Tarasiewicz zdecydował się na zabranie tej samej osiemnastki zawodników, którzy tworzyli kadrę na mecz z Wisłą Płock. We Wrocławiu pozostają tym samym Andrzej Ignasiak, Sebastian Dudek, Krzysztof Ostrowski i Krzysztof Kaczmarek, którzy zasilą rezerwy w meczu z Górnikiem/Zagłębiem Wałbrzych (niedziela, godz. 11:00, bez udziału publiczności).

Tymczasem na Oporowskiej rozpoczęła się instalacja nowej konstrukcji (barierki) przy bramkach wejściowych na stadion, która ma uporządkować proces wchodzenia na obiekt.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.