Przełamać klątwę (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Mateusz Porzucek
Nie da się ukryć, że od kilku dobrych lat rozgrywki Pucharu Polski dla wrocławskich kibiców to prawdziwa zmora. Śląsk najczęściej odpadał już w 1/32, a najdalej w 1/16, bardzo często po meczach z niżej notowanymi rywalami. Jak co sezon mamy nadzieję, że los się w końcu odmieni i tym razem drużyna trenera Magiery nawiąże realną walkę o sukces w tych rozgrywkach. Aby tak się stało, należy pokonać pierwszą przeszkodę, którą jest Termalica Bruk-Bet Nieciecza.
Beniaminek z Niecieczy nie radzi sobie najlepiej po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Podopieczni trenera Lewandowskiego po 7 meczach mają na koncie zaledwie 3 punkty i nie wygrali jeszcze w meczu o punkty. Jest to z pewnością brutalna weryfikacja drużyny, która w zeszłym sezonie do końca walczyła o zwycięstwo w rozgrywkach I ligi. Ostatecznie Termalica awansowała z drugiego miejsca z 3 punktami straty do Radomiaka. Złe wyniki oczywiście są powodem do niepokoju Państwa Witkowskich, których to relacje z Mariuszem Lewandowskim należy uznać za chłodne. Nieciecza w ostatnich latach to nie jest ostoja spokoju i stabilizacji, lecz wiecznych konfliktów na linii właściciele – szkoleniowiec. Tutaj, choć jakiś konflikt w powietrzu wisi, wydawało się, że jest to swojego rodzaju małżeństwo z rozsądku. Świadczy o tym fakt, iż trener Lewandowski miał oferty z klubów ekstraklasy tuż po awansie, a nawet jeszcze przed nim, lecz władze Termalici chciały go za wszelką cenę zatrzymać.
Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska
Dudek na ratunek
Po ostatniej porażce Niecieczy z Zagłębiem Lubin cierpliwość Państwa Witkowskich zaczyna dobiegać końca i rozglądają się za nowym szkoleniowcem. Kandydatów jest wiele, jednak najgorętszym nazwiskiem wydaje się Dariusz Dudek z Sandecji Nowy Sącz. Trener Dudek znany jest w Śląsku jeszcze z czasów trenera Rumaka, kiedy to pełnił funkcję asystenta. Nie długo po przygodzie ze Śląskiem zaczął działać na własną rękę i tak o to po spadkach najpierw z Zagłębiem Sosnowiec do I ligi i potem z GKS-em Katowice do II ligi w końcu jego praca zaczęła przynosić efekty. Mimo trudnych warunków pracy i wątpliwego materiału ludzkiego podniósł on Sandecję z dna i w zeszłym sezonie zajął z nią przyzwoite 10 miejsce, natomiast gdy wygenerujemy tabelę od momentu zatrudnienia trenera Dudka, widzimy, że Sandecja w tym okresie zdobyła najwięcej punktów spośród I ligowych drużyn. Może się okazać, że ewentualna porażka Termalici ze Śląskiem będzie oznaczała przeprowadzkę Dariusza Dudka do Niecieczy.
Wrocławianie są zdecydowanymi faworytami w starciu z beniaminkiem ekstraklasy i nawet jeżeli trener Magiera zdecyduje się na dokonanie kilku zmian, to zwycięstwo powinno być na wyciągnięcie ręki. Puchar Polski urósł we Wrocławiu ostatnio do miana Świętego Graala, który wciąż próbujemy zdobyć, jednak coś zawsze staje na przeszkodzie. Fakty jednak są takie, że Śląsk w tym momencie ma nie tylko najlepszą i najlepiej zbilansowaną kadrę od 8 lat, ale też dobrego trenera oraz doświadczenie i styl, dzięki którym możemy mierzyć wysoko. W czwartkowy wieczór Śląsk może wykonać pierwszy krok na drodze do sukcesu w tych rozgrywkach i duża część kibiców wierzy, że będziemy się liczyć w walce o zwycięstwo do samego końca.
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica Nieciecza, 1/32 finału Pucharu Polski, czwartek 23 września, godzina 20:30, Stadion Wrocław