Przełamać złą passę

Po udanym meczu przeciwko liderowi rundy jesiennej Śląsk zmierzy się z kolejnym pretendentem do mistrzowskiego tytułu. Z Białegostoku wrocławianie przenieśli się do Warszawy, by zmierzyć się z Legią, z którą WKS nie wygrał od prawie dziesięciu lat. Spotkanie rozpocznie się w piątek o godzinie 20:00 na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej.


 

Jeszcze kilka dni temu zdecydowanym faworytem byliby gracze Macieja Skorży, ale ze względu na bardzo dobrą postawę przeciwko Jagielloni Śląsk wcale nie stoi na straconej pozycji. - Śląsk to jest bardzo solidny zespół, jeszcze nie jeden punkt komuś urwie i w meczu z Legią też nie jest bez szans - mówił trener białostoczan Michał Probierz.

Kluczowe przeciwko Jagiellonii było zdominowanie środka pola, gdzie grali Dariusz Sztylka, Przemysław Kaźmierczak i Sebastian Mila. Podobnie taktycznie swoje mecze rozgrywa Legia, w której bardzo ważną rolę odgrywają środkowi pomocnicy: Ivica Vrdoljak, Alejandro Cabral lub Ariel Borysiuk i Miroslav Radović. Ci piłkarze wreszcie mają do kogo podawać – do stołecznej drużyny ściągnięty został czeski napastnik Michał Hubnik, który na początku swojej przygody z Legią zbiera bardzo pochlebne opinie.

Legioniści rundę wiosenną rozpoczęli od ostrego strzelania w Krakowie. Ugodzili rywala aż trzykrotnie, ale tyle samo razy co Wojciech Kaczmarek piłkę z siatki wyciągał także Wojciech Skaba. Swój prawdziwy potencjał Legia pokazała w derbach Warszawy. Trener Skorża mógł być zadowolony z twardej gry swoich podopiecznych, którzy pokonali Polonię 1:0, chociaż o losach spotkania zadecydował gol samobójczy Macieja Sadloka.

Śląsk z Jagiellonią mógł, a nawet powinien wygrać, abstrahując zupełnie od rzekomego faulu Mariusza Pawelca w polu karnym. Wrocławianie stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji do ponownego pokonania Grzegorza Sandomierskiego i gdyby wykorzystali choć jedną z nich, nie musieliby się martwić słabszą formą arbitrów. Po raz kolejny gracze trenera Oresta Lenczyka byli rażąco nieskuteczni, przez co przepadły kolejne punkty, których Śląskowi cały czas brakuje.

Wielkie słowa należą się drużynie, która nie przegrała dziesięciu spotkań ligowych z rzędu. Jednak nie trzeba być wybitnym matematykiem, żeby zauważyć, że bardziej Śląskowi od remisowania opłacałoby się niektóre mecze przegrać, kosztem zwycięstw w pozostałych spotkaniach. Odkąd trener Lenczyk ponownie objął stery w Śląsku, tylko raz poczuł gorycz porażki. W 1/8 finału o Puchar Polski po dwóch golach Sebastiana Szałachowskiego Legia wygrała 2:1. Zemsta Lenczyka na Łazienkowskiej może być słodka.

Legia Warszawa - Śląsk Wrocław
11.03. - godzina 20:00 - Stadion przy ul. Łazienkowskiej
18. kolejka Ekstraklasy
Transmisja: C+ Sport

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.